"BBN będzie ingerować w funkcjonowanie MON". Siwiec w TOK FM

Marek Siwiec, były szef BBN, komentował w Poranku TOK FM wczorajsze przemówienie prezydenta Komorowskiego: - W przemówieniu był fragment, który bardzo mocno kwestionuje dotychczasową działalność ministra obrony. Oczywiście padły słowa, że szanujemy działalność ministra, ale to jest element rytuału - mówił.
- Gdybym miał zakreślić mazakiem we wczorajszym przemówieniu, co sugerował Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, zrobiłbym to bez większych problemów - podkreślił Siwiec.

Europoseł odnosił się do słów Bronisława Komorowskiego, który mówił na pl. Piłsudskiego, że ważnym zadaniem stojącym przed nim, jako zwierzchnikiem sił zbrojnych, jest m.in. przeprowadzenie reformy systemu kierowania siłami zbrojnymi. Według prezydenta miałaby się ona skupić wokół trzech podstawowych funkcji armii: planowania strategicznego, dowodzenia bieżącego i dowodzenia operacyjnego.

- Jest tam powiedziane jasno, że transformacja Polskich Sił Zbrojnych postępuje za wolno, jest pewien chaos, jeśli chodzi o dowodzenie - komentował słowa Komorowskiego Marek Siwiec. - Mam wrażenie, że to jest taki delikatny sygnał, że BBN będzie bardzo mocno ingerował, za pośrednictwem prezydenta, w funkcjonowanie Ministerstwa Obrony Narodowej - podkreślał eurodeputowany SLD, ale zaznaczył: - To wcale nie znaczy, że to będzie ze szkodą dla wojska.

- Prezydent Komorowski jest osobą, która wojsko zna lepiej niż minister Klich, ma chyba do tego wojska znacznie więcej serca - mówił Siwiec. - Gdyby to polegało na tym, że jest dobry kontakt między ministrem i najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, bo taki jest oficjalny konstytucyjny tytuł prezydenta, to wtedy widzę tu jakąś wartość dodaną - przekonywał Siwiec. - Natomiast, jeżeli miałoby to polegać na tym, że szef BBN realizuje swoje koncepcje i kreuje konflikt z ministrem obrony, to nie byłoby najlepiej - dodał gość TOK FM.

- Jedno jest pewne: prezydent wczoraj sformułował dwa punkty, które bardzo istotnie ingerują w funkcjonowanie MON - podkreślał Siwiec. Na czym to polega? - To dotyczy sposobu transformowania sił zbrojnych, sposobu dowodzenia, koordynacji, itp. - odpowiadał były szef BBN. - Powoływanie takiej osoby jak Koziej, który jest bardzo doświadczonym, wartościowym generałem, wojskowym intelektualistą, na funkcje w BBN zawsze tworzy takie ryzyko, że dochodzi do starcia gwiazdek, tu generał i tam generał. Oby to miało wymiar dyskusji i twórczego sporu, a nie rozgrywki - mówił Marek Siwiec w Poranku TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM