SLD rusza z nową stroną. "Będziemy śledzić obietnice Komorowskiego"

Sojusz Lewicy Demokratycznej startuje z nowym portalem: będzie śledził proces spełniania obietnic przez Komorowskiego. - Nie życzymy źle prezydentowi, ale będziemy się przyglądać realizacji obietnic - mówi TOK FM Łukasz Naczas, szef biura multimedialnego SLD. - Strona ma cel informacyjny, stawiamy przede wszystkim na warstwę merytoryczną - dodaje.
Portal powstał z pomysłu młodych działaczy Sojuszu. Na głównej stronie znajduje się 12 obietnic, które wygłosił Bronisław Komorowski w trakcie kampanii wyborczej. Po kliknięciu w którąś z nich, w nowym oknie otwierają się szczegóły: jak brzmiała, kiedy została złożona i czy coś zrobiono w celu jej realizacji.

- To tylko obietnice Bronisława Komorowskiego, my nie skupiamy się na całej Platformie Obywatelskiej - mówi TOK FM Łukasz Naczas, szef biura multimedialnego SLD. - Jak Komorowski obiecał tyle w kampanii, to powinien wpływać, chociażby inicjatywami ustawodawczymi, na działania zmierzające do realizacji tych obietnic. My nie życzymy źle prezydentowi, natomiast będziemy się bacznie przyglądać realizacji tych obietnic - dodaje.

Głównym elementem strony jest zegar odliczający 500 dni od 7 sierpnia, czyli od dnia po zaprzysiężeniu Komorowskiego. Tyle czasu chcieli premier Tusk i Bronisław Komorowski na "spokojne rządzenie".

"Strona dla wyborców, dla których Komorowski był mniejszym złem"

Witryna będzie miała księgę gości, system newsów informujący o postępach w spełnianiu obietnic oraz interaktywny formularz służący do zadawania pytań, które od razu będą wysyłane na adres kancelarii prezydenta. - To taki interaktywny sposób obywatelskiej kontroli tego, co politycy mówią - komentuje Naczas.

Jak zaznacza SLD, strona jest adresowana głównie do wyborców, którzy wybrali Komorowskiego jako mniejsze zło.

Pomysł - plagiat strony PiS-u?

Wcześniej stronę o podobnej konstrukcji uruchomił klub Prawa i Sprawiedliwości. Tam również jest zegar odliczający 500 dni, są także wypisane obietnice.

- Jedynym zbieżnym elementem z portalem PiS-owskim jest zegar, który odlicza czas do końca - twierdzi szef biura multimedialnego SLD. - My przede wszystkim skupiamy się na obietnicach Bronisława Komorowskiego, nie pokazujemy obietnic całego PO. Portal też jest osobną częścią, nie będzie promował klubu parlamentarnego.

Według Naczasa każda partia powinna uruchomić podobny serwis. - Chcemy pokazać, że obywatele mogą pilnować obietnic i ich wykonania - dodaje.

Obietnicekomorowskiego.pl? Obiecuje.org?

- Na pewno nazwa będzie związana z obietnicą. Bronisław Komorowski, który na stronie jest małą karykaturą, będzie wypowiadał te słowo - zdradza Naczas. Nie chce jednak ujawnić adresu strony, którą mamy poznać podczas konferencji prasowej.

Prezentację strony przeprowadzą Katarzyna Piekarska i Jerzy Wenderlich jutro o godz. 15.00.

DOSTĘP PREMIUM