Pomnik czy mogiła żołnierska? Do posła PiS: Pan popełnia przestępstwo

- Proszę przerwać, bo pan popełnia przestępstwo w tej chwili - tak Andrzej Krzysztof Kunert, sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, komentował w TVP Info słowa Zbigniewa Girzyńskiego. Poseł PiS sprzeciwia się odsłonięciu w Ossowie pod Warszawą cmentarza, na którym leżą polegli w 1920 r. żołnierze Armii Czerwonej.
Niedzielna próba odsłonięcia cmentarza zakończyła się skandalem. Na mogile ktoś namalował czerwone gwiazdy. Przeciwko uroczystemu odsłonięciu mogiły zaprotestowało kilkudziesięciu okolicznych mieszkańców a także przyjezdni z woj. pomorskiego. Skandowali "hańba", "to akt pogardy dla Polaków". Dr Kunert odwołał uroczystość. Zdecydował, że odbędzie się ona w innym terminie, którego jeszcze nie określił.

W grobach pochowane zostały szczątki 22 żołnierzy bolszewickich poległych w Bitwie Warszawskiej w sierpniu 1920 r. Ich kości znaleziono w 2008 r. Ogółem pod Ossowem zginęło 25 tys. bolszewików. Mogiła miała być symbolem pojednania i wspólnej refleksji nad losem narodów polskiego i rosyjskiego, które ucierpiały przez komunizm.

Pomnik, czy mogiła żołnierska? "Przecież pan o tym świetnie wie"

- Jeżeli dalej będziemy szli tym rozumowaniem, to rzeczywiście: gdzieś, przy okazji którejś rocznicy wybuchu II wojny, ktoś wpadnie na pomysł dlaczego nie uczcić poległych na Westerplatte żołnierzy Wehrmachtu w ramach tej właśnie filozofii... - mówił w wieczornym programie TVP Info poseł PiS (i doktor historii na uniwersytecie Mikołaja Kopernika) Zbigniew Girzyński.

- Pan popełnia przestępstwo - przerywał mu PiS Andrzej Kunert. (...) Panie doktorze: Przecież pan znakomicie zdaje sobie sprawę czym jest pomnik a czym jest mogiła żołnierska. Zgodnie z obowiązującym w Rzeczpospolitej prawem i obowiązującymi nas umowami międzynarodowymi: nie ma mowy, nie ma cienia możliwości, żeby ktoś postawił w przestrzeni publicznej pomysł pomnika zadedykowanego armii lub przedstawicielom któregoś z systemów totalitarnych. Przecież pan o tym świetnie wie. My mówimy o mogile żołnierskiej - argumentował Andrzej Kunert. Dodał, że mogiła będzie odsłonięta: -Zostanie odsłonięta w takim momencie, kiedy przebieg tej maleńkiej uroczystości będzie miał szansę być nie zakłócony. Ta mogiła dwudziestu dwóch nieznanych z imienia i nazwiska żołnierzy, bez żadnych symboli i oznak, wyłącznie z krzyżem prawosławnym, będzie mogła być bezpieczna od wandalizmu - mówił Andrzej Kunert.

Girzyński: Kto za to powinien płacić?

Girzyński nie zgadza się też, by za odrestaurowanie grobów płacili Polacy. Na swoim blogu napisał wczoraj: "Dlaczego za nasze pieniądze jest budowany cmentarz dla żołnierzy bolszewickich? Pomijam fakt, że żołnierze ci pod Warszawą nie byli na wycieczce krajoznawczej, tylko chcieli uszczęśliwić nas i Europę komunizmem. Ciało każdego zmarłego po śmierci zasługuje na szacunek. Ale niech za ten szacunek i cmentarz płacą Rosjanie, a nie my!".

Mularczyk: Tablica wystarczy

Przeciwko odsłonięciu odrestaurowanego cmentarza protestuje też inny poseł Prawa i Sprawiedliwości - Arkadiusz Mularczyk. Poseł zaapelował dziś o zmianę koncepcji architektonicznej mogiły na Polakówej Górce. "kwatera w Ossowie (...) powinna ograniczyć się wyłącznie do okolicznościowej tablicy nagrobnej" - napisał do prezydenta oraz do ministra kultury poseł PiS.

DOSTĘP PREMIUM