Twórczość Marka Migalskiego: tak wyglądałyby "Fakty" po wygranej Kaczyńskiego

Jak wyglądałyby "Fakty", gdyby wybory prezydenckie wygrał Jarosław Kaczyński? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć na swoim blogu europarlamentarzysta PiS, Marek Migalski.
Migalski sugeruje pięć materiałów: "Fakty" miałyby się zacząć od relacji Katarzyny Kolendy-Zalewskiej. Migalski podsuwa tytuł - "Gdzie jest prezydent?!".

"Dziennikarka docieka, dlaczego głowa państwa od wielu dni nie wypowiada się na temat krzyża, który to temat sama wywołała w wywiadzie dla Gazety Polskiej" - pisze Migalski. "K K-Z wnikliwie bada terminarz prezydenta i zastanawia się czy brak ustosunkowania się do sprawy krzyża to tylko tchórzostwo, czy jednak cyniczna gra świętym symbolem. Setka politologa Konarskiego o skandalicznym poziomie klasy politycznej w Polsce. Setka Wojciecha Mazowieckiego o tym, że tylko usunięcie JK z urzędu prezydenckiego umożliwi rozwiązanie tego nabrzmiałego konfliktu".

Drugim materiałem, zdaniem Migalskiego, byłaby "korupcja polityczna w Pałacu Prezydenckim".

"Chodzi o korupcję polityczną, bo za taką uznał prof. Kik sięgnięcie przez głowę państwa po Tomasza Nałęcza i Ryszarda Kalisza. Redaktor Maziarski stawia kropkę nad i: To kupczenie stanowiskami i kpina z Rzeczpospolitej." Konstytucjonalista prof. Chmaj miałby powiedzieć: Co prawda nie jest to nielegalne, ale jednak sprzeciwia się duchowi prawa. To korupcja polityczna".

Trzecia relacja należałaby do Pawła Płuski, który zajmowałby się... wypowiedzią Marka Migalskiego. Wśród cytowanych osób znaleźliby się "byli koledzy" europosła z Uniwersytetu Śląskiego. "Faszysta" - takie określenie o sobie wkłada w ich usta Migalski.

Na swoją obronę wymyśla wypowiedź Mariusza Błaszczaka, który by stwierdził, że europarlamentarzysta nie jest członkiem PiS i może mówić co chce. Na koniec Migalski daje imitację wypowiedzi prof. Staniszkis: "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".

Kolejny materiał miałby należeć do Jakuba Sobieniowskiego, w którym pojawiają się - wymyślone przez Migalskiego - wypowiedzi należące do Janusza Palikota z PO ("Zapewne ludzie bali się, że Kaczyński zacznie do nich strzelać z armat"), Stefana Niesiołowskiego z PO ("To obrzydliwy, agresywny, nienawistny i podły Kaczyński jest sam temu winien, że Polacy nie chcą świętować radosnych rocznic"), a także Bartosza Węglarczyka, z "Gazety Wyborczej" oraz feministki Manueli Gretkowskiej.

Zwieńczeniem "Faktów" wg Migalskiego byłby lekki materiał Macieja Mazura, w którym oczywiście wystąpiłaby krytyka prezydenta. Głównym bohaterem tej części satyry jest u europosła prof. Janusz Czapiński.

Prognoza pogody wg Migalskiego: czarne chmury nad Polską.

Więcej na blogu europosła.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM