Palikot zdradza program Ruchu Poparcia Palikota

- To nie ja stawiam Platformę pod ścianą, ale Platforma stawia mnie - mówi Janusz Palikot. To odpowiedź na słowa posłanki Joanny Muchy, która w poniedziałek w wywiadzie dla TVN24 powiedziała, że Palikot stosuje pewnego rodzaju szantaż wobec Platformy zapowiadając, że może założyć własną partię.
Zdaniem Palikota, sytuacja jest odwrotna. - To ja jestem ciągle stawiany pod ścianą, a nie Platforma. To mi się ciągle grozi, że się mnie usunie z Platformy, a nie ja grożę. Ja do tej pory nie mówiłem, że chcę odchodzić - mówi Palikot w rozmowie z TOK FM. Zdaniem posła część elektoratu Platformy ma już dość jej konserwatywnego podejścia. Według Palikota oczekuje on światopoglądowego kroku nieco w lewo.

Palikot mówi m.in. o takich sprawach jak legalizacja związków partnerskich, in vitro czy edukacja seksualna w szkołach i parytety. - Moim zdaniem, jeśli Platforma się nie zmieni w tym kierunku, to i tak ludzie na taką Platformę nie zagłosują. Tym bardziej, że mają Komorowskiego jako prezydenta i wiedzą, że nawet jak Kaczyński wygra wybory parlamentarne to będzie miał nad sobą tego Komorowskiego. Więc takiego pełnego zagrożenia nie odczuwają - mówi Palikot. I dodaje, że ludzie mają dość głosowania na "mniejsze zło".

Palikot zakłada Ruch Poparcia Palikota - w sądzie są już dokumenty o rejestrację stowarzyszenia. W październiku odbędzie się kongres zwolenników posła, który nie wyklucza, że z ruchu wyłoni się partia polityczna. - Jeśli nie zmieni się oferta programowa Platformy, założę ugrupowanie, które będzie nastawione koalicyjnie do PO. To jest uczciwa propozycja. Mamy kilka miesięcy na to, by podjąć decyzję, czy Platforma się modyfikuje, czy zostaje z twarzą Gowina - mówi Palikot.

Poseł zapowiada, że nawet, jeśli założy partię, nie będzie brał do niej żadnych polityków PO. - Nie zgodzę się na żadne przejścia polityków do tego ruchu. Nie będzie to absolutnie nastawione na rozbijanie Platformy Obywatelskiej - zapowiada Palikot.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM