Błaszczak: Kluzik-Rostkowska dostała propozycję wiceprezesury w PiS. Nie skorzystała. Dziwię się

- Paweł Poncyljusz, Joanna Kluzik-Rostkowska i Elżbieta Jakubiak uważają, że potrzebna jest debata. Że ich sposób myślenia jest spychany na margines w PiS - mówiła w Poranku TOK FM Dominika Wielowieyska. - Była konkretna propozycja wiceprezesury dla Kluzik-Rostkowskiej. Dziwię się, że nie skorzystała - odpowiadał Mariusz Błaszczak z PiS-u. Pytany o zaostrzenie retoryki PiS, odpowiedział: A gdzie dowody?
Dlaczego po takim sukcesie w wyborach prezydenckich notowania PiS zaczęły spadać ? - pytała swojego porannego gościa Dominika Wielowieyska. - Różnie bywa w sondażach. Wczoraj widziałem sondaż OBOP-u, w którym to PO traciła - odpowiadał Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu PiS. Odpierał zarzut, że może to być spowodowane zaostrzoną retoryką partii. - A gdzie są dowody na zaostrzenie tej retoryki? - pytał Dominiki Wielowieyskiej.



Według Błaszczaka ostatnia polemika prezesa PiS i redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej" nie jest takim zaostrzeniem kursu. - Nie sądzę, żeby to było dowodem na zaostrzenie retoryki. Wydaje mi się, że po prostu zwycięzca zawsze otrzymuje premię po wyborach. Zwyciężył Bronisław Komorowski, do niedawna wiceprzewodniczący PO. Ale już ostatnie sondaże pokazują, że Platforma też traci - zaznaczył.



"Dyskusja o partii powinna odbywać się wewnątrz niej"

Według Błaszczaka, Marek Migalski nie powinien publicznie mówić o błędach Prawa i Sprawiedliwości. - To dyskusja, która powinna odbywać się wewnątrz partii i się odbywa. Żałuję, że pan Marek Migalski mówi o tym na zewnątrz, bo wtedy staje się to przedmiotem debaty publicznej. W takich wypadkach umyka nam sprawa zasadnicza: Donald Tusk podnoszący podatki, Donald Tusk rugający szefów OFE - mówił przewodniczący klubu PiS.

Ale przecież zajmujecie się tylko krzyżem - stwierdziła Dominika Wielowieyska. - To nieprawda. Ta sprawa jest bardzo ważna, ale zajmujemy się wieloma innymi sprawami w klubie parlamentarnym - zastrzegł Błaszczak. - Były konferencje prasowe, na których mówiliśmy o zadłużeniu państwa. To na nasz wniosek odbyła się debata w Sejmie podczas której informację na temat finansów państwa składał Donald Tusk. Wczoraj przedstawiliśmy propozycję zastąpienia bardzo niekorzystnej podwyżki podatku VAT, która będzie dotkliwa dla mniej zamożnych obywateli - wymieniał poseł.

- Z naszej analizy wynika, że przez wzrost VAT wzrosną o 600 złotych rocznie koszty utrzymania dla przeciętnej rodziny - stwierdził Błaszczak. Nie chciał jednak wymienić żadnego z ekspertów, z którymi Prawo i Sprawiedliwość miało współpracować przy wykonywaniu szacunku. - Zamiast wzrostu podatku VAT proponujemy obciążenie banków podatkiem, tak jak czynią to Brytyjczycy i Węgrzy. Jest to alternatywa do propozycji Donalda Tuska. Jako Prawo i Sprawiedliwość wychodzimy ponad standard, bo proponujemy konkretne rozwiązania - podkreślił.

Kluzik-Rostkowska dostała propozycję wiceprezesury w PiS. "Dziwię się, że nie skorzystała"

Zepchnąć Kaczyńskiego w prawo, w radykalizm - pojawiają się takie pomysły w partii? - pytała swojego gościa Dominika Wielowieyska. - To sezon ogórkowy. Opowieści dziwnej treści. Literatura fantastyczna - odpowiadał Mariusz Błaszczak.

A pomysł, żeby Jarosław Kaczyński został tylko honorowym prezesem PiS? - dopytywała dziennikarka "Gazety Wyborczej". - Nie przypominam sobie takich propozycji. W ten sposób, koncentrując się na takich sprawach, odwracamy uwagę opinii publicznej od spraw bardzo istotnych - dziury budżetowej, ZUS-u. To są ważne sprawa. A to, że ktoś jest sfrustrowany, to powinien - a mam tu na myśli Marka Migalskiego - zastanowić się, czemu Jarosław Kaczyński przegrał - dodał przewodniczący klubu PiS. - Błędem politycznym jest działanie Marka Migalskiego. Wrócił do roli komentatora mówią o tym w mediach.



Prowadząca Poranek TOK FM zwróciła uwagę, że opinie Pawła Poncyljusza, Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak, że potrzebna jest debata w PiS, są spychane na margines w partii. - Joanna Kluzik-Rostkowska otrzymała propozycję wiceprezesury w Prawie i Sprawiedliwości. Nie skorzystała z tego. Wiceprezesura dawałaby możliwość na realny wpływ na działania partii. Dziwię się, że nie skorzystała - odpowiedział Mariusz Błaszczak.

DOSTĘP PREMIUM