Mazowiecki poruszony: "Przecież Geremek nie żyje, jak można, fakty są inne"

Na wczorajszych uroczystościach 30-lecia "S" Jarosław Kaczyński sugerował, że Tadeusz Mazowiecki i Bronisław Geremek dążyli do kapitulacji strajku. Mazowiecki, wyraźnie poruszony, oskarżeniami podszedł później do prezesa PiS, próbował rozmawiać - pisze "Gazeta Wyborcza".
Tadeusz Mazowiecki podszedł do Jarosława Kaczyńskiego i wyjaśniał: "To nieprawda, żeśmy chcieli kapitulacji". - Mam inną wizję - odpowiedział prezes PiS.

Pierwszy premier wolnej Polski wyraźnie poruszony reakcją Kaczyńskiego ripostował: "Tu nie chodzi o wizję, tylko o fakty. Przecież Geremek nie żyje, jak można, fakty są inne".

Jarosław Kaczyński w swoim przemówieniu z okazji rocznicy Sierpnia sugerował, że "grupa ludzi o znanych nazwiskach, z autorytetem", chciała w 1980 roku szybko zawrzeć z władzami komunistycznymi kompromis. - Chcieć mniej i być bardziej ostrożnym, to droga do kapitulacji - twierdził. M.in. te słowa tak wzburzyły Henrykę Krzywonos.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM