Wałęsa: Byłoby znacznie gorzej, gdybym tam był. Powiedziałbym znacznie więcej

- Byłoby znacznie gorzej, gdybym ja tam był. Powiedziałbym to, co Krzywonos i znacznie więcej. I dlatego też przewidując te ruchy niepoważnych ludzi nie chciałem jeszcze większej kompromitacji tego ruchu (Solidarności) - komentował uroczystości polskiego Sierpnia'80 w TVN24 Lech Wałęsa.
Legendarny przywódca Solidarności pytany, co mu się podobało odpowiedział, że "mało mi się rzeczy tam podobało".

- To było jak walka szachista kontra bokser. Mądrość, koncepcja ze strony prezydenta i premiera. A ze strony innych tak dalece nie poważne, że hańbi nas wszystkich - powiedział Wałęsa. - Musimy się zdecydować. Czy konfrontujemy się z paranoikami, czy odpuszczamy. Na razie odpuściliśmy im, ale jeśli chcą boks, to zróbmy konfrontację i zobaczymy jak będą uciekać - dodał.



O wystąpieniu Krzywonos: Aż się prosiło

Były prezydent skomentował też wystąpienie Henryki Krzywonos, która w ostrych słowach skrytykowała Jarosława Kaczyńskiego. Działaczka Solidarności mówiła wczoraj m.in. o prezesie PiS: - Nie ma prawa występować w imieniu brata. Lech był na stoczni z nami. Jego (Jarosława Kaczyńskiego - red.) z nami nie było.

- Tak, aż się prosiło. Ja już się ubierałem, bo chciałem zdążyć i gdyby ona tego nie zrobiła, to ja bym powiedział, co należało powiedzieć - ocenił Lech Wałęsa.

Były prezydent skrytykował wczorajsze przemówienie Jarosława Kaczyńskiego, w którym prezes PiS podkreślał rolę brata w wydarzeniach Sierpnia '80. - Lech Kaczyński był wtedy daleko, daleko, jeszcze dalej. Był w ogóle nieliczącym się działaczem. A Jarosław w ogóle nie był w związku. Niech on nie opowiada bzdur - denerwował się Wałęsa. - Kaczyński kłamie, bezczelnie kłamie. Liczy na naiwność, na niezadowolenie. Oni postawili na grę na niezadowolonych, bo nie mają szans w pozytywnym działaniu - wyjaśnił.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Wałęsa: Byłoby znacznie gorzej, gdybym tam był. Powiedziałbym znacznie więcej
Zaloguj się
  • asaofetida

    0

    Walesa nie przyjechal bo wiedzial co to za towarzystwo. To on jest glowna postacia Solidarnosci ....a prawdziwej Solidarnosci juz nie ma...jest jakas spisiala wersja...

    On wiedzial cvo robi...i bardzo dobrze, ze nie uswietnil swoja osoba tego parszywego spotkania....gdzei gwizdze sie i buczy na przedstawicieli rzadu....gdzie klaszcze sie psychopacie za klamstwa i manipulacje....

  • edcyryl

    0

    wlasnie ze zle ze p.Walesy tam nie bylo i to jest raczej objaw tchorzostwa lub wywyzszania sie i to paranoicznego; prawda jest taka ze pierwsze strajki wcale nie zaczely sie w Gdansku bo pamietam ze chyba w Tarnowie lub Stalowej Woli; pamietam rowniez slowa p.Walesy lecz nie pamietam kiedy je wypowiedzial,ze: Solidarnosc nie ma na celu obalenia ustroju socjalistycznego tylko poprawe warunkow pracy i ogolnie lepsze zycie i place;
    ogolnie to wielka lipa bo komunisci nigdy w zyciu by nie oddali wladzy...i jej nie oddali tylko pokierowali sprawami jak nalezy - nie mowiac o tym ze nikt nie mial prawa sie buntowac,bo bylby zlikwidowany...i to byla jedyna prawda tamtych czasow ktory przetrwal do dzis
    a slogan "wladz w rekach ludu" byl ostrzezeniem;
    obecnie widac to na wlasne oczy kto najbardziej spasl sie na krzywdzie ludzkiej

  • kratamata

    0

    Obecne przywodztwo NSZZ "S" to banda prymitywnych uzurpatorow - Sniadek jest tego najlepszym przykladem. Jednyna ich "zasluga" jest to, ze dokladnie zniszczyli legende tego wielkiego ruchu spolecznego i osmieszyli go. Zniszczyli to z czego bylismy dumni jako Narod. Na uroczystosc 30-lecia Zwiazku nie przyjechal ZADEN liczacy sie gosc zagraniczny. To mowi duzo... Czy to normalne, ze delegaci wygwizduja wybranego w wolnych wyborach Premiera? Ze do Jastrzebia nie zaprasza sie nawet Glowy Panstwa? Zwiazek "siedzi na kolanach" paranoicznego prezesa i jest jego bojowka. Juz dawno przestal byuc ruchem i ZZ NIEZALEZNYM i SAMORZADOWYM. Nadeszla pora aby przegonic to towarzystwo i "postawic sprawy na nogi"!!

  • drapalat

    0

    Lech Wałęsa był nieobecny bo coś mu uwiera niech napisze list i wyjaśni dokładnie do bólu swoje wzloty i upadki , natomiast p.Kaczyński , cały pis i nszz wyglądaja pięknie opaleni wygoleni i oni będą dbali o tych co mają najnizszą krajową i dzieci dojadające w szkole????

  • anna-pendel1

    0

    Jeśli Lech Wałęsa nie miał odwagi wystawić się na niechęć imprezowiczów, to niech cicho teraz siedzi. I niech chociaż raz pozwoli traktować poważnie to co mówi. Swoją nieobecność tłumaczył przecież stanem zdrowia. Mimo, że Donald Tusk nie jest bohaterem mojej pieśni to odnoszę się z uznaniem dla jego odwagi cywilnej. Przecież nie mógł nie spodziewać się takiej reakcji, ale mimo to poszedł tam i powiedział to co uważał za właściwe. Niestety, nad obchodami 30-lecia unosi się duch POPiS-u.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX