Lewica rozpoczyna walkę z religią w szkołach. W zamian wychowanie seksualne

Kiedy jutro uczniowie po przerwie wakacyjnej wrócą do szkół, SLD będzie domagać się w Sejmie wprowadzenia do ich programu nauczania obowiązkowych zajęć wychowania seksualnego, a także debaty w Sejmie na temat lekcji religii i etyki w szkołach.
Sojusz - jak dowiedziało się TOK FM - w pierwszej kolejności zażąda od minister edukacji Katarzyny Hall informacji w Sejmie o tym, gdzie i jak prowadzone są obecnie zajęcia z etyki. Potem miałaby odbyć się duża sejmowa debata w tej sprawie. Jutro u marszałka Sejmu będą wnosić o nią posłowie lewicy.

Analiza SLD: lekcje etyki to fikcja, wprowadzono je na odczepnego

Nieoficjalnie - nie czekając na minister Hall - SLD sam przyjrzał się nauce etyki w szkołach. - I wyszło nam, że te lekcje to fikcja. Chcemy, żeby pani minister się z tego wytłumaczyła - mówi nam Tomasz Kalita, rzecznik prasowy SLD.

Autorzy wewnętrznej analizy, którą poznaliśmy, wytykają, że zajęcia z etyki wprowadzono do placówek oświatowych na odczepnego - tak, aby tylko zamknąć usta przeciwnikom religii w szkole. Zwracają też uwagę, że często zajęcia te prowadzą katecheci, historycy, a nawet nauczyciele wychowania fizyczne. Brakuje też podręczników do nauki tego przedmiotu, a w szkołach nie jest realizowana zasada planowania zajęć z religii na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej. To - zdaniem autorów analizy -"stygmatyzuje" dzieci nie chodzące na te lekcje.

Analiza powstała m.in. w oparciu na obserwacjach szczecińskiego radnego SLD Jędrzeja Wijasa, który badał sprawę w swoim mieście. Na podstawie zebranych przez siebie danych wylicza: - W publicznych przedszkolach w Szczecinie wcale nie ma lekcji etyki, są tylko w jednej szkole podstawowej i w połowie liceów.

Radny lewicy podkreśla, że rozmawiał z wieloma rodzicami w tej sprawie. - I większość z nich - mimo że są ateistami lub innego wyznania - przyznało, że wysyła swoje dzieci na lekcje religii. Dlaczego? Nie chcą, żeby były naznaczone innością - twierdzi.

"Nie" dla religii, "tak" dla obowiązkowego wychowania seksualnego

Dlatego Tomasz Kalita ujawnia, że SLD na początku września przedstawi specjalny "pakiet postępowy w nauce". - Taki, którego wprowadzenie sprawiłoby, że polska szkoła znajdzie się w XXI wieku - mówi rzecznik SLD.

Ale ten pakiet może okazać się zbyt kontrowersyjny, aby poparła go większość w tej kadencji Sejmu. Bo w jego ramach Sojusz chce między innymi wysłać każdego ucznia na obowiązkowe lekcje wychowania seksualnego.

A autorzy analizy przeprowadzonej przez Sojusz radzą by z postulatami iść jeszcze dalej. Pojawić się więc może propozycja, aby nieobowiązkowe lekcje religii były realizowane poza budynkiem szkoły. Szkoła oczywiście będzie mogła użyczyć katechecie jedną ze swoich sal na lekcje religii, ale za opłatą po cenach rynkowych za wynajem - wynika z postulatu lewicy. Zakończyć miałoby się także finansowanie pensji katechetów z budżetu państwa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM