Śniadek krytykuje Komorowskiego: W Polsce wiele ludzi nie ma powodów do radości

To prezydent powinien zrobić wszystko, by ludzie byli szczęśliwi - powiedział Janusz Śniadek, odnosząc się do słów Bronisława Komorowskiego. Przewodniczący ?Solidarności? skrytykował też premiera Donalda Tuska i sygnatariuszy wczorajszego oświadczenia w sprawie obchodów rocznicy Porozumień Sierpniowych.


Podczas wczorajszego koncertu w rocznicę "Solidarności" prezydent Bronisław Komorowski powiedział, cytując Józefa Piłsudskiego, że "śledziennicy" - ludzie ciągle niezadowoleni i narzekający - nie cieszą się z odzyskanej wolności. Dziś w Programie Trzecim Polskiego Radia Janusz Śniadek wyraził opinię, że w Polsce jest wielu ludzi, którzy nie mają powodów do radości, a nawet rozpaczają. Jego zdaniem, prezydent powinien zachęcić ludzi do radości i zadeklarować, że zrobi wszystko, aby więcej Polaków mogło się cieszyć.

"Każdy może zorganizować rocznicowe obchody"

Śniadek skrytykował sygnatariuszy wczorajszego oświadczenia w sprawie obchodów rocznicy Porozumień Sierpniowych. Oświadczenie, podpisane przez część dawnych przywódców "Solidarności" wzywa, aby państwo przejęło odpowiedzialność za obchody rocznicy Porozumień. Zdaniem Śniadka, dokument podpisali dawni przywódcy, którzy wybrali drogę polityków. Przewodniczący zaliczył do nich też Henrykę Krzywonos.

Janusz Śniadek podkreślił, że każda organizacja ma prawo organizować rocznicowe obchody. Dodał, że mogli to zrobić także sygnatariusze oświadczenia, na przykład marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Zdaniem przewodniczącego "Solidarności", najlepszym sposobem obchodzenia rocznicy porozumień będzie dążenie do realizacji postulatów Sierpnia. Śniadek nie zgodził się też z głosami, aby "zwinąć sztandar Solidarności".

"Gdzie jest 10 milionów? Na bezrobociu"

Przewodniczący "Solidarności" powiedział, że zaskoczyło go ciepłe przyjęcie Komorowskiego na rocznicowym zjeździe związku w Gdyni. Zarzucił natomiast premierowi Donaldowi Tuskowi, że twierdzi, iż są dwie "Solidarności".

Śniadek nie zgodził się też z wypowiedzią premiera o politycznej nienawiści we współczesnej Polsce. Nawiązując do pytania Tuska, gdzie jest 10 milionów dawnych członków związku, przewodniczący powiedział, że wielu jest na bezrobociu. Podkreślił przy tym, że trzeba utrzymać polski przemysł stoczniowy, a "Solidarność" będzie go bronić.

DOSTĘP PREMIUM