Najnowszy sondaż. Solidarnie tracą PO i PiS

Gdyby wybory do Sejmu odbywały się w ten weekend, to na PO głosowałoby 41 proc. Polaków, na PiS 28,4 proc. SLD uzyskałby 13,5 proc. głosów. W Sejmie znaleźliby się też politycy PSL z poparciem 5,4 proc.
Frekwencja wyniosłaby 56 proc. Tak wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego na zlecenie Polskiego Radia przez Instytut Badania Opinii Homo Homini. Prezes Instytutu Marcin Duma zwraca uwagę, że w porównaniu z badaniem sprzed tygodnia, nieznaczny ale zauważalny spadek poparcia, odnotowały dwie główne partie: PO - straciła 2 procent, a PiS-owi ubyło półtora procent zwolenników.

Spadek notowań Platformy to, zdaniem Marcina Dumy, efekt zapowiedzi podwyższenia podatków oraz wewnętrzne tarcia, spowodowane działalnością Janusza Palikota, który ciągnie część Platformy na lewą stronę sceny politycznej. Marcin Duma nie wiązałby spadku notowań Prawa i Sprawiedliwości z - jak to określił - rewoltą eurodeputowanego Marka Migalskiego.

Od zeszłego tygodnia nie zmieniły się notowania SLD i PSL. Marcin Duma zwraca uwagę, że Ludowcy drugi tydzień z rzędu uzyskali poparcie pozwalające wprowadzić im posłów do parlamentu, co może cieszyć liderów PSL. Duma dodaje też, że mija już czas konsolidacji elektoratów wokół dwóch partii - PO i PiS - a do głosu dochodzą teraz zwolennicy Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Poparcie dla SLD na poziomie 13 procent to wyzwanie dla jego liderów - uważa Marcin Duma. Dodaje, że kierownictwo Sojuszu musi znaleźć pomysł na wyjście ponad tę barierę. Sondaż przeprowadzono na grupie 1100 osób, reprezentatywnej dla ogółu Polaków. Błąd opracowania wynosi 3 procent, a poziom ufności 0, 95.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny