"Zawieszenie Jakubiak to zastraszenie szeregowych działaczy"

- Na spotkaniu klubu PiS, który będzie za dwa tygodnie, grupa posłów z drugiego i trzeciego szeregu podobno chciała poprosić o debatę na temat strategii partii. Zawieszenie Jakubiak dobry sygnał, że lepiej z tym do mediów nie wychodzić, żeby się wstrzymać - mówił w TOK FM Wojciech Wybranowski, dziennikarz "Rzeczpospolitej".
Wczoraj Elżbieta Jakubiak została zawieszona w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości "za postawę". Żadnych konkretów mediom nie przedstawili politycy PiS-u, wielu nie chce komentować tej sprawy. Sama posłanka o decyzji o zawieszeniu dowiedziała się od reporterki Radia TOK FM.

- Jeszcze wczoraj Mariusz Błaszczak robił dobrą minę do złej gry mówiąc, że to kwestia postawy, a tak naprawdę nie potrafił tego uzasadnić - komentował w TOK FM całe wydarzenie Wojciech Wybranowski z "Rzeczpospolitej". - To trochę potwierdza tezy z prasy, że tylko kilka osób, najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego wie, jakie były powody tej decyzji - dodał.

- Jakubiak jest postrzegana jako przyjaciółka Migalskiego, z którym też współpracuje Paweł Kowal. Dla osób bliskich Kaczyńskiemu to była "zorganizowana grupa" - kontynuował dziennikarz. - W zawieszeniu Jakubiak chodziło o zastraszenie szeregowych działaczy w partii. Na klubie, który będzie za dwa tygodnie, grupa posłów z drugiego i trzeciego szeregu podobno chciała poprosić o debatę na temat strategii partii. Działanie w sprawie Jakubiak to dość dobry sygnał, że lepiej z tym do mediów nie wychodzić, żeby się wstrzymać - mówił Wybranowski.

Jego zdaniem wczorajsze zamieszanie polityczne to też potężne uderzenie pokazujące, że "jeżeli ktoś taki, jak Paweł Poncyljusz będzie głośno mówił, że trzeba się publicznie zastanowić nad przyszłością partii, to musi się liczyć z konsekwencjami".

A Joanna Kluzik-Rostkowska, która powiedziała, że jest winna lojalność Elżbiecie Jakubiak? - Użyła mocnych słów i można spodziewać się, że zostaną wykorzystane przeciwko niej do partyjnych rozgrywek - mówił Wybranowski. - Wiadomo już dzisiaj, że prezesowi sugerowano, żeby rozprawić się z liberałami. Dzisiaj, jeżeli Joanna Kluzik-Rostkowska mówi, że spodziewa się takich samych restrykcji, to przeciwnicy grupy liberałów, czyli tzw. ziobryści, na pewno to wykorzystają - podsumował dziennikarz.

DOSTĘP PREMIUM