Pitera: "Nowak nie powinien być ministrem w kancelarii prezydenta"

Julia Pitera uważa, że obowiązki Nowaka - szefa pomorskiej PO i ministra w kancelarii - kłócą się. Odniosła się też do kwestii upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej, stwierdzając, że po wczorajszych żądaniach uczestników pochodu, by w Pałacu Prezydenckim powstało muzeum, spodziewa się wniosku o ustanowienie dnia 10 kwietnia świętem narodowym.
Zdaniem Julii Pitery Sławomir Nowak nie powinien łączyc funkcji szefa pomorskiej PO i ministra w kancelarii prezydenta Komorowskiego.

- Są to obowiązki, które, można uznać, ze się w jakiś sposób kłócą - mówiła w Radiu Zet. - Jedno stanowisko jest polityczne w sensie partyjnym, drugie jest stanowiskiem politycznym, ale służącym prezydentowi. Domyślam się, że będzie to powodem do rozmaitych ataków i wypominania, upartyjniania kancelarii. Dla dobra Platformy i wiarygodności urzędniczej - urzędu prezydenta i Sławomira Nowaka, myślę, że lepiej takich funkcji nie łączyć.

"Palikot kreuje konflikt"

Pitera odniosła się tez do oskarżeń Palikota, który stwierdził, że to Grzegorz Schetyna nasłał na niego CBA. "Było to niemożliwe ze względów podległości służbowej" - mówiła.

- To było niemożliwe. CBA jest dzisiaj absolutnie apolityczne. Wydaje mi się, że Janusz Palikot kreuje konflikt, którego nie ma i, że kreowanie tego konfliktu skrywa jego obawy o jego pozycje w PO, ponieważ trochę przesadził. Zapomniał jednak o jednej rzeczy, że mówiąc coś takiego poddaje w wątpliwość wiarygodność osób, które w państwie zajmują się tego typu sprawami - oskarżanie szefa służby, ze daje sobą kierować w celach politycznych . W tym sensie jest to obraźliwe dla marszałka, ale i dla służb i dla wszystkich osób, które mają obowiązek zajmowania się swoimi zadaniami, które im wyznacza ustawa. Zdaniem Pitery, Palikot nie powinien jednak odchodzić z PO.

- Ja akurat lubię różnorodność i bardzo chętnie z Januszem rozmawiam, natomiast uważam, że nie można pakować w swój scenariusz formacji, która rządzi, która zrzesza w swoich szeregach tylu ludzi. Nie wolno tego robić, bo to jest nie w porządku do swoich kolegów - powiedziała Julia Pitera.

10 kwietnia - dniem wolnym od pracy

Posłanka PO skomentowała również sprawę krzyża, pomnika i muzeum, którego domagały się wczoraj osoby uczestniczące w pochodzie na Krakowskie Przedmieście.

- Pomnik, to pierwszy stopień eskalacji. (...)Spodziewam się już następnej eskalacji, od razu wolę ją uprzedzić. Podejrzewam, że będzie wniosek, żeby 10 kwietnia ustanowić święto państwowe i dzień wolny od pracy, kiedy pamięć narodu będzie musiała być związana z tamtym wydarzeniem. Jestem o tym przekonana - podsumowała.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM