Poseł niepokoi się o pielgrzymkę. Samolot ma znów lądować pod Smoleńskiem

Poseł koła Polska Plus Jerzy Polaczek zwrócił się do premiera z interpelacją w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa prezydentowej Anny Komorowskiej i członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Chodzi o wylot 10. października na miejsce katastrofy smoleńskiej.
Poseł Polaczek pyta premiera, czy w organizację lotu 10. października zaangażowane są, poza Kancelarią Prezydenta, także agendy rządowe podległe premierowi i inne służby państwowe. Poseł pyta też, na jakiej podstawie na miejsce lądowania ponownie wybrano lotnisko Siewiernyj. Polityk Polski Plus przypomina, że władze nie uzyskały do tej pory dokumentów określających status tego lotniska, a także jego przygotowania do sytuacji zagrożenia. Nic nie wiadomo też o uprawnieniach tamtejszej wojskowej służby ruchu lotniczego, obsługującej to lotnisko, nieznane są też procedury regulujące ruch lotniczy na terenie Rosji.

Poseł pyta, czy polskie władze uzyskały od Rosji aktualne informacje o stanie lub zmianie urządzeń lotniczych, służb i procedur dotyczących lotniska. Jerzy Polaczek wskazuje, że nie dopełniono tego obowiązku 7 kwietnia przy locie premiera i trzy dni później, gdy do Smoleńska leciał prezydent. Polityk Polski Plus pyta także, jaka instytucja państwowa będzie odpowiedzialna za koordynację i zabezpieczenie warunków bezpieczeństwa lotu z 10. października.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM