Gowin broni Radziszewskiej. "Wegetarianie mogą zatrudniać tylko wegetarian"

Jarosław Gowin twardo broni minister Elżbiety Radziszewskiej za jej wypowiedź, że szkoła katolicka może odmówić zatrudnienia lesbijce. - Jeśli wegetarianie założą własną szkołę, to mają prawo zatrudniać tylko wegetarian i państwu wara od tego, co oni robią - mówił w TVN24.
- Będę bronił minister Radziszewskiej. Trwa nagonka polityczno-medialna na panią minister. Jej wypowiedź w ogóle mnie nie szokuje, bo szkoły prywatne mogą zatrudniać, kogo im się żywnie podoba - powiedział poseł PO w wywiadzie dla portalu onet.pl. Zdaniem Gowina, kampania przeciwko minister Radziszewskiej jest "próbą zaprowadzenia dyktatu politycznej poprawności".

Elżbieta Radziszewska, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania, broniąc w TVN swej wypowiedzi z "Gościa Niedzielnego", że katolicka szkoła ma prawo zwolnić nauczycielkę lesbijkę, wytknęła przeciwnikowi w dyskusji, że jest gejem. Gowin w TVN24 przyznał, że minister nie powinna tego mówić, ale już przeprosiła swojego rozmówcę. - Rzeczywiście o orientacji seksualnej nie należy publicznie rozmawiać, nawet jeżeli ta orientacja nie jest żadną tajemnicą. Ale czym innym jest meritum stanowiska minister w sprawie szkół katolickich, czy szerzej prywatnych. Moim zdaniem, szkoły prywatne mogą zatrudniać, kogo chcą - powiedział dzisiaj w TVN24.

Jarosław Gowin, który jest rektorem Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera, zapewnił, że zatrudniłby na swojej uczelni homoseksualistę. - Nie interesuje mnie orientacja seksualna moich współpracowników - wyjaśniał w TVN 24. Przyznał jednak, że gdyby był dyrektorem szkoły podstawowej, gimnazjum czy szkoły średniej, a "ktoś publicznie deklarował - nie swoje skłonności seksualne - ale swoje praktyki seksualne, to myślę że takiej osoby nie chciałbym zatrudniać".

Od kilku dni minister Radziszewska jest za swoje ostatnie wypowiedzi krytykowana nie tylko przez środowiska lewicowe czy kobiece, ale nawet przez kolegów z własnej partii. Czy Radziszewska powinna zostać odwołana ze stanowiska? - Premier wróci z urlopu i zdecyduje - powiedział "Gazecie Wyborczej" Tomasz Tomczykiewicz, szef klubu PO.

DOSTĘP PREMIUM