Prezes PiS: Mam niewielkie zaufanie do intelektu pana Komorowskiego

- Nie podam ręki ani Komorowskiemu, ani Tuskowi - deklaruje w rozmowie z ?Newsweekiem? Jarosław Kaczyński. - Mam niewielkie zaufanie do intelektu pana Komorowskiego - dodaje. Uspokaja jednak, że uznaje decyzję Polaków, którzy wybrali Komorowskiego prezydentem.
To kolejna odsłona wywiadu "Newsweeka" z Jarosławem Kaczyńskim, który w całości ma ukazać się w poniedziałek.

W pierwszej prezes PiS wyraził swoje wątpliwości ws. intelektu polityków własnej partii, którzy zorganizowali mu - udaną w ocenie komentatorów, a nieudaną według samego prezesa - kampanię prezydencką. Ci przyjęli krytykę z pokorą: Joanna Kluzik-Rostkowska podziękowała za komplement, a Paweł Poncyljusz zapowiedział, że pozostanie przy swoim liderze.

W części drugiej prezes PiS twierdzi, że - wbrew zarzutom politycznych przeciwników - nie podważa wyboru Bronisława Komorowskiego na prezydenta. - Uznaję jego wybór, bo uznaję reguły demokracji. Wygrał wybory, a nie mam żadnych podstaw by sądzić, że zostały one sfałszowane. Natomiast w żadnym razie nie podam mu ręki - mówi Kaczyński.

Taki symboliczny bojkot ze strony lidera PiS ma objąć także premiera. Powód? Kaczyński obarcza liderów Platformy odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską i usunięcie krzyża spod Pałacu Prezydenckiego.

- Pan twierdzi, że usunięcia krzyża to wprowadzanie zapateryzmu w Polsce. Ale faktem jest też, że Kościół był w tej sprawie podzielony - zauważa "Newsweek". - Myślę, że Kościół jest w tej chwili karany przez establishment za to, że większość duchowieństwa była - jak się zdaje - po mojej stronie w kampanii prezydenckiej. Establishment chce powiedzieć Kościołowi: "Nie macie prawa być po stronie naszych przeciwników". Może niektórzy biskupi po prostu bardziej obawiają się takiej kampanii? Cała sprawa to była przemyślana prowokacja - odpowiada Kaczyński.

- Jeśli Komorowski wywiadem prasowym celowo sprowokował tę awanturę, to PiS się w nią ochoczo zaangażowało, choćby listem Zbigniewa Ziobry w obronie krzyża.

- Mam niewielkie zaufanie do intelektu pana Komorowskiego, więc nie bardzo wiem, co chciał w ten sposób zrobić - mówi Kaczyński.

Jak premier i prezydent powinni zareagować na ostre słowa prezesa PiS?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM