Pitera: Radziszewska nie jest homofobem

- Elżbieta Radziszewska nie jest homofobem a ataki na nią to już nagonka - tak swojej partyjnej koleżanki broniła w TOK FM Julia Pitera. Posłanka PO radziła też Andrzejowi Halickiemu, by uważał z ?patetycznym tonem? i porównywaniem Donalda Tuska do Mojżesza.
Julia Pitera powtarzała w TOK FM, że Elżbieta Radziszewska nie jest przeciwniczką osób o orientacji homoseksualnej. Jej słowa o gejach i lesbijkach były jednak niepotrzebne. - Sytuacja jest trudna. (Elżbieta Radziszewska - red.) powiedziała o jeden fakt za dużo, z przytaczaniem faktów trzeba uważać. Człowiek chce coś zobrazować i sięga po coś po co sięgać nie powinien. Na pewno Radziszewska nie jest homofobem. Znam ja bardzo długo, nie lubię niesprawiedliwości i nierówności i zwróciłabym uwagę gdyby była homofobem - zapewniała Pitera.

Posłanka PO uważa, że skala protestów po ostatnich wypowiedziach Radziszewskiej jest zbyt duża. - Ja zaczynam odbierać te ataki na nią już jako nagonkę. Jest taki czas, że trzeba bardzo uważać. Powiedzenie czegoś w sposób przejaskrawiony, czy niewłaściwe sformułowanie, powoduje, że skutki tego są bardzo silne. Nie wiem czy można pod wpływem strasznych nacisków podejmować decyzję, zostawiam ją panu premierowi, słucham tych nacisków ich z zaskoczeniem, bo jest przecież dużo ważniejszych spraw dla Polski, a teraz mi się wydaje, że to Radziszewska jest najważniejsza - mówiła w Popołudniu Radia TOK FM Julia Pitera. W sobotę Donald Tusk zapowiedział rozmowę z Radziszewską. Alena razie jej dymisji nie będzie .

Awantura o Radziszewską

Chodzi o słowa Radziszewskiej w porannym programie TVN, gdzie minister wystąpiła wraz ze Śmiszkiem. Powiedziała wtedy m.in., że "tajemnicą poliszynela" jest homoseksualna orientacja jej rozmówcy i to, kim jest jego partner. Radziszewska przeprosiła później Śmiszka za swe słowa. Wcześniej, w wywiadzie dla tygodnika "Gość Niedzielny", minister, zapytana, czy szkoła katolicka może zostać pozwana do sądu za to, że odmówiła zatrudnienia "zdeklarowanej lesbijki", powiedziała: "Oczywiście nie! I właśnie nowa ustawa precyzuje takie sytuacje (wcześniej nie było to uregulowane). Szkoły katolickie czy wyznaniowe mogą się kierować własnymi wartościami i zasadami i mają prawo odmówić pracy takiej osobie". Później powołała się przy tym na unijną dyrektywę w tej sprawie.

O Halickim - Mojżeszu

Słowa Radziszewskiej to nie jedyne słowa posłów PO, które komentowała Julia Pitera. Pytana była też o poranną wypowiedź Andrzeja Halickiego w TOK FM, który porównywał szefa rządu do... Mojżesza. - Premier i przewodniczący jest Mojżeszem, który przeprowadza nasz lud przez Morze Czerwone ku tej "zielonej wyspie" Premier i przewodniczący jest Mojżeszem, który przeprowadza nasz lud przez Morze Czerwone ku tej "zielonej wyspie" - mówił Halicki. - Polska ma sukcesy ale trzeba uważać z takim patetycznym tonem, bo to prowadzi do tego, że w zależności od poczucia humoru, względnie sympatii, powstają wątpliwości. Nie użyłabym tego określenia, żeby nie dawać takiej pożywki - radziła Halickiemu Julia Pitera.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM