Radziszewska obroniła stanowisko. Dymisji nie będzie

Premier Tusk spotkał się z Elżbietą Radziszewską i... pozostawił ją na stanowisku. Informację tę potwierdził TOK FM rzecznik rządu Paweł Graś. Dymisji pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania domagały się - między innymi - środowiska feministyczne, działacze organizacji gejowskich i dziennikarze.
Wreszcie doszło do oczekiwanej rozmowy miedzy Tuskiem i Radziszewską. Kłopoty pani pełnomocnik zaczęły się po słynnej wypowiedzi dla "Gościa Niedzielnego". Elżbieta Radziszewska stwierdziła, że katolicka szkoła ma prawo zwolnić nauczycielkę lesbijkę, a później publicznie wytknęła aktywiście "Kampanii przeciw Homofobii", że jest gejem.

Po tych wypowiedziach ponad osiemdziesiąt osobistości życia publicznego podpisało się pod listem do premiera o zdymisjonowanie pełnomocnika ds. równego traktowania. Przeciwko odwołaniu Radziszewskiej opowiedział się abp Józef Życiński.

- Przyjęłam z pokorą uwagi premiera, będę dalej pełnić funkcję pełnomocnika rządu ds. równego traktowania - powiedziała PAP Radziszewska po rozmowie z Tuskiem - Ta decyzja pana premiera zobowiązuje mnie do jeszcze bardziej intensywnej pracy na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji i walki o równe traktowanie w naszym kraju - dodała.

DOSTĘP PREMIUM