"Nie boję się Kaczyńskiego, chcę być prezydentem"

Warszawo, żałuj, jeśli mnie nie wybierzesz - ostrzega kandydat na prezydenta stolicy Czesław Bielecki. W wywiadzie dla tygodnika "Wprost" popierany przez PiS architekt i polityk mówi m.in. że nie boi się Jarosława Kaczyńskiego. I chce wygrać z Hanną Gronkiewicz-Waltz, żeby udowodnić, że w Warszawie można robić "szybciej i więcej".
Jak twierdzi, pod wieloma względami bliżej mu do PiS, niż do PO. Ale Jarosława Kaczyńskiego Czesław Bielecki się nie boi. W wywiadzie dla tygodnika Wprost ostro krytykuje prezydenturę brata prezesa PiS. To prezydentura jednego sukcesu: realizacji Muzeum Powstania Warszawskiego - twierdzi popierany przez Prawo i Sprawiedliwość konkurent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pani prezydent z PO wytyka zaczynanie i niekończenie inwestycji i zaniedbanie ścisłego centrum Warszawy, w tym opóźnienia w budowie Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Warszawo, żałuj, jeśli mnie nie wybierzesz"

W rozmowie z Piotrem Najsztubem Bielecki deklaruje, że przegranej się nie boi. Warszawskich urzędników też. A w razie porażki nie wyklucza objęcia funkcji...zastępcy obecnej pani prezydent, bo docenia to, co w ciągu pięciu lat kadencji zrobiła Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ale chce wygrać, by pokazać, że można zarządzać miastem sprawniej i załatwiać sprawy szybciej i lepiej.

Bielecki: jeśli przegram, przegra Warszawa

- Budowa nie powinna trwać więcej niż półtora roku do dwóch lat - mówi kandydat na prezydenta stolicy. I krytykuje wszystkich swoich poprzedników, że nie dbają o wygląd Warszawy i jej architekturę. We "Wprost" przypomina, że w obecności żony powiedział ówczesnemu prezydentowi stolicy Lechowi Kaczyńskiemu, że ostatnim prezydentem, który interesował się pięknem Warszawy i jego architekturą, był... Bolesław Bierut.

DOSTĘP PREMIUM