Środa u Palikota: religia jak seks - to sprawa prywatna, nie państwowa

- Polska jest dobrem mężczyzn, kobiet, wierzących, niewierzących, niepełnosprawnych i tych, którzy kochają inaczej - grzmiał na kongresie Ruchu Poparcia Janusza Palikota Ryszard Kalisz. O równości, religii i pomocy socjalnej mówiła prof. Magdalena Środa. "Religia jak seks: sprawą prywatną, a nie sprawą państwową" - oświadczyła Środa. A Kazimierz Kutz nazwał Palikota "Don Kichotem polskiej polityki". Sala Kongresowa eksplodowała aplauzem.


- Państwo ma być dla obywatela, a nie odwrotnie - krzyczał ze sceny Sali Kongresowej Kalisz. - W polityce trzeba mówić prawdę - dodał przy aplauzie sali. Goszczący na kongresie Ruchu Poparcia Janusza Palikota Kalisz mówił, że politycy powinni pamiętać, że "państwo jest tylko po to i aż po to, by gwarantować prawa i wolności obywatelskie", bo utrzymywane jest z "naszych podatków".

- Politycy są tylko po to, żeby o tym pamiętali. Żebym ja o tym pamiętał i żeby Janusz o tym pamiętał i tych wszystkich 460 polityków w Sejmie - grzmiał Kalisz. W ocenie posła SLD obecnie na listach wyborczych polskich partii na dwóch pierwszych miejscach "aparat partyjny ustawia samych siebie, a na trzecim, czwartym, piątym miejscu tych, którzy nie zagrażają".

- Później w Sejmie 90 proc. posłów nie wie za czym głosuje i uchwalane są niemądre ustawy" - powiedział Kalisz. Jak stwierdził, przez ostatnie kilka lat Polacy słyszeli w polityce "agrarny spór - kto kogo do ziemi".

Magdalena Środa: religia jak seks: to sprawa prywatna, nie państwowa

Po Kaliszu mikrofon przejęła etyk, prof. Magdalena Środa. Zaapelowała o więcej polityki socjalnej w programie Palikota. - Prawa noga jest mocna polskiej polityki jest mocna, ale ja bym wsparła ją tą bardziej socjalliberalną nogą" - stwierdziła. Skrytykowała Palikota, że w jego programie mało było polityki socjalnej, kwestii żłobków i przedszkoli, "a to jest według mnie podstawa polityki równości" - zaznaczyła Środa. Usłyszała ogromne brawa - i okrzyki poparcia od kobiecej części sali. Zaapelowała też o prowadzenie polityki równości w Polsce. - Połowa zawodników w Polsce siedzi na ławce rezerwowych - oświadczyła Środa. I ci, którzy tam siedzą, mają się gorzej - dodała. Po czym wróciła do kwestii rozdziału Kościoła od Państwa.



- Religia jak seks: sprawą prywatną, a nie sprawą państwową" - oświadczyła Środa. W Sali Kongresowej zerwały się brawa. "W Polsce wzrastają nastroje antyklerykalne - nie antyreligijne, ale antyklerykalne" - dodała. Skrytykowała tez pozostawienie przez premiera Donalda Tuska Elżbiety Radziszewskiej na stanowisku pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania. I zaapelowała do słynącego z kontrowersyjnych politycznych prowokacji Palikota o "doprowadzenie polskiej polityki do stanu należytej powagi".

Kutz: Palikot wpuszcza do zatęchłego pokoju trochę powietrza

Kolejnym gościem kongresu Ruchu Poparcia Palikota był senator PO, reżyser Kazimierz Kutz:. Nazwał Palikota "Don Kichotem, rewolucjonistą bez grama demagogii".

- Oto ten Don Kichot polskiej polityki - a Don Kichoci zawsze zwyciężają - za własne pieniądze, z własnej przekory, charakteru zaprosił państwa, którzy z własnej woli, za własne pieniądze tu przyjechali. Czegoś takiego jeszcze nie było. Nie uczestniczyłem jeszcze w takim spektaklu, (...); w związku z tym jako stary grzyb chyba trochę młodnieję - mówił Kutz w Sali Kongresowej. Reżyser nazwał Janusza Palikota "prototypem czegoś, co może się zacząć".

- Uchylił okno i wpuszcza do zatęchłego pokoju trochę świeżego powietrza - powiedział Kutz o Palikocie. Pochwalił też samych uczestników kongresu:

- Polskiemu życiu publicznemu bardzo potrzebny jest tlen (...). Wy jesteście tym tlenem - oświadczył Kutz.

Tu są ludzie, którzy uciekli od Polski, w której niepoczytalny kandyduje na prezydenta

Na kongresie Palikota gościła też Manuela Gretkowska. Pisarka zaatakowała prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. "Sądzę, że państwo tu nie przyjechali, państwo tu uciekli od Polski, w której można kandydować na jedno z najważniejszych miejsc będąc w stanie właściwie niepoczytalności" - wypaliła Gretkowska. Sala odpowiedziała brawami. Po raz kolejny dostało się też minister Elżbiecie Radziszewskiej. Gretkowska przestrzegła jednak Palikota przed powtórzeniem jej doświadczenia tworzenia partii. Dziś zakładana kilka lat temu m.in. Gretkowską przez Partia Kobiet nie odgrywa wielkiej roli.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM