Palikot w TOK FM: Dopalacze? Tusk się zachował jak krzyżówka Marcinkiewicza i Ziobry

- Nie chcę być w podwójnej roli: gdy wiadomo, że odchodzę z PO i tworzę coś nowego, a jednocześnie jestem decydentem w strukturach partii - mówił w Poranku TOK FM Janusz Palikot. - Pozostaję posłem i członkiem PO do 6.12, ale z funkcji kierowniczych muszę zrezygnować. To kwestia elementarnej przyzwoitości - dodał. Skrytykował też działania premiera Tuska ws. dopalaczy. - Zachował się jak krzyżówka Marcinkiewicza i Ziobry...
Czego chce Palikot? POSTULATY>>

- Nie jestem po to, żeby być, tylko po to, żeby coś zrobić - zapewniał w Poranku TOK FM Janusz Palikot. Dodał, że do końca tego roku powstaną struktury ruchu jego poparcia w całym kraju. - W najbliższych tygodniach przedstawię plan wyjazdów, spotkań w regionach. Jest bardzo wielu chętnych w bardzo wielu miastach. Nie widzę więc problemu, żeby struktury powstały. Już osiem tysięcy ludzi, jeszcze nieformalnie, zapisało się do stowarzyszenia. Nieformalnie, bo jeszcze stowarzyszenie nie jest zarejestrowane - mówił poseł PO.

Zapewnił, że jeszcze dzisiaj o 15.00 złoży rezygnację z funkcji szefa regionu Platformy Obywatelskiej w Lublinie. - Gdyby mnie wyrzucili, to na takich decyzjach się tylko zyskuje. Ale czuję się lojalny wobec tych ludzi, z którymi współpracowałem na Lubelszczyźnie. Nie chcę być w takiej podwójnej roli, w której już wiadomo, że odchodzę z Platformy, że tworzę coś nowego, a jednocześnie jestem decydentem w strukturach partii. Pozostaję posłem i członkiem PO do 6 grudnia, ale z funkcji kierowniczych, jako już człowiek innego trochę środowiska, muszę zrezygnować. To kwestia elementarnej przyzwoitości - dodał.

Okręgi jednomandatowe i liberalizacja ustawy aborcyjnej

Palikot w TOK FM podtrzymał, że jest zwolennikiem okręgów jednomandatowych, jednak zastrzegł, że jest otwarty na kompromis. - Żeby część okręgów to były okręgi jednomandatowe, a część z ordynacją większościową. W swoim czasie taki postulat zgłosił LiD. Myślę, że to model dobry na początek. Jestem elastyczny i gotowy, żeby się porozumieć - zapewniał.

Podobną "elastyczność" zaprezentował mówiąc o wszystkich swoich postulatach. - Ja się przy tych 15 postulatach nie upieram. Spłynęło do nas 800 pytań od osób, które się w ten ruch angażują. Teraz musimy to pogrupować, zrobić z tego jakąś analizę, rozesłać do członków stowarzyszenia i podjąć wspólną decyzję, czy te 15 postulatów zaproponowanych przeze mnie pozostanie, czy niektóre wypadną, czy może coś dojdzie - mówił gość Grzegorza Kozaka.

Podkreślił jednak, że niektóre postulaty mają dla niego szczególne znaczenie. - Do postulatu liberalizacji ustawy aborcyjnej przykładam dość dużą wagę, bo jest w nim coś więcej, niż tylko możliwość, aby kobiety miały prawo decydować. Jest inny wymiar tego problemu - walka z powszechną w Polsce obłudą. Wiemy, że w Polsce są tysiące, czy dziesiątki tysięcy aborcji i udajemy przez represyjną ustawę, że nie ma tego problemu - podkreślał Palikot.

Zakaz dopalaczy? "Problem nie zniknie"

Tusk: w sobotę sklepy z dopalaczami zniknęły raz na zawsze>>

Janusz Palikot stwierdził w Poranku TOK FM, że nie zakazałby sprzedawania dopalaczy. - To jest typowe pisowskie zagranie. Tusk się pokazał jak krzyżówka Marcinkiewicza i Ziobry - mówił Palikot. I kontynuował: - Co oznacza zamknięcie sklepów z dopalaczami? No przecież te 100 tys. użytkowników nie zniknie. Będą używali kleju lub innych najgorszych, niszczących organizm środków.

- Problem jest - podkreślił poseł. - Czy zamkniemy sklepy, czy nie - ci ludzie nie znikną. Natomiast, kiedy je zamykamy to tracimy możliwość pewnej społecznej kontroli. Dlaczego państwo się nie zaangażuje w to, żeby w sklepach z dopalaczami pokazywać, że to tylko sposób na nieradzenie sobie z samym sobą? - pytał Palikot. - Zamykanie sklepów z dopalaczami to przykład bardzo naiwnego, populistycznego działania. Uważam, że dużo lepszą metodą rozwiązania problemów, byłaby legalizacja miękkich narkotyków, bo to spowoduje, że ci ludzie przerzucają się z tych chemicznie niepewnych środków. Poprzez legalizację mamy szansę kontrolowania, obserwowania i oddziaływania w jakiś sposób. A tak, to tylko zamykamy oczy i udajemy, że problemu nie ma - podsumował Palikot.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM