"Lubi sobie pogadać", "przykro" - Piekarska kpi z występu Kalisza u Palikota

- Było mi przykro, że Ryszard - gdy tam wystąpił - nie przypomniał, że większość postulatów Palikota była wcześniej zgłoszona przez SLD - tak Katarzyna Piekarska z SLD komentowała w TVN24 wystąpienie Ryszarda Kalisza na sobotnim kongresie Ruchu Poparcia Janusza Palikota.
W sobotę odbył się kongres Ruchu Poparcia Palikota, podczas którego polityk ten zapowiedział, że 6 grudnia odejdzie z Platformy i złoży mandat poselski. Na kongresie wystąpił Ryszard Kalisz z SLD, który z entuzjazmem poparł postulaty Palikota, m.in. całkowity rozdział Kościoła od państwa (m.in. brak księży na uroczystościach państwowych), refundację środków antykoncepcyjnych, prawo kobiet do decyzji ws. usuwania ciąży czy legalizację związków partnerskich.

Wystąpienie Kalisza było bardzo żywiołowe. - Rysiu po prostu lubi sobie pogadać. Pewnie nie przypuszczał, że dadzą mu tylko trzy minuty - mówiła dziś Katarzyna Piekarska w TVN24.

- Było mi przykro, że Ryszard - gdy tam wystąpił - nie przypomniał, że większość postulatów Palikota była wcześniej zgłoszona przez SLD. A część z nich przybrała formę projektów ustaw - podkreśliła.

Jak mówiła, gdy SLD zgłaszało przechowywane w zamrażarce projekty, Palikot nie kwapił się, by je poprzeć. - Gdzie wtedy był Janusz Palikot? Jeszcze do niedawna była to prominentna postać PO, gdzie jego wybryki były tolerowane. Jakoś nie słyszałam, by wtedy postulował o to, by naszymi projektami się zająć - mówiła Piekarska.

Dodała jednak, że inicjatywa Palikota wraca większą uwagę opinii publicznej na postulaty lewicy. - Politycy zależą od wyborców: jeśli zobaczą, że nastawienie do tych spraw się zmienia, to prawo zostanie uchwalone - ocenia Piekarska.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM