Kopacz nic sobie nie robi z gróźb "króla dopalaczy"

Minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała w TVN24, że wkrótce zacznie obowiązywać nowa ustawa, która umożliwi skuteczną walkę z tzw. dopalaczami. To odpowiedź na zapowiedzi Dawida Bratko, właściciela największej w Polsce sieci sklepów z dopalaczami, który twierdzi, że weekendowa akcja zamykania sklepów była bezprawna.
W trakcie weekendu policja przeprowadziła zmasowaną akcję kontroli sklepów z dopalaczami. Zamknięto ponad 900 sklepów, w tym 100 należących do "króla dopalaczy" - 23-letniego Dawida Bratko. Młody biznesmen porównał akcję policji do "działań ZOMO" i zapowiedział, że jego prawnicy udowodnią, że była ona bezprawna.

- Ma (red. Bratko) 14 dni na odwołanie, a my 30 dni na jego rozpatrzenie. W tym czasie zacznie obowiązywać ustawa, która skuteczniej będzie walczyć z niebezpiecznym substancjami - zapowiedziała Kopacz w "Poranku" TVN24.

Minister zdrowia powiedziała, że już we wtorek zostanie przyjęta nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii autorstwa resortu zdrowia. Ma ona ograniczyć handel dopalaczami i zakazać reklamowania środków przez sugerowanie, że mają one właściwości odurzające lub psychotropowe. Możliwe będzie także wycofanie z rynku na 12 na 18 miesięcy środków zawierających podejrzane substancje psychoaktywne, by przebadać ich właściwości.

Kopacz uważa, że przyjęta przez rząd strategia walki z dopalaczami będzie skuteczna. Minister zapowiada, że nowela trafi do Sejmu z klauzulą "pilne", marszałek ma przyspieszyć nad nią prace a posłowie jak najszybciej "przepchnąć" go przez komisje.

DOSTĘP PREMIUM