Lewica: Fundusz Kościelny najpierw ograniczymy, a potem zlikwidujemy

Sojusz Lewicy Demokratycznej chce odciąć Kościół katolicki od dotacji od państwa. Politycy lewicy zapowiadają, że zgłoszą poprawkę do budżetu państwa na przyszły rok. Tak, aby znacznie ograniczyć fundusz kościelny. Dziś zaskarżyli też wszystkie decyzje Komisji Majątkowej do prokuratury.
Środki zgromadzone w fundusz głównie wydawane są m.in. na renowację obiektów sakralnych, ale również i przede wszystkim na finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych.

"Fundusz kościelny musi być zlikwidowany"

 - Pieniądze przeznaczane na opłacenie ubezpieczeń księży to niemal 90 proc. Funduszu Kościelnego i z roku na rok ta kwota rośnie. To niebagatelna kwota nawet 100 milionów złotych - twierdzi w rozmowie z TOK FM Sławomir Kopyciński z SLD. - Dlatego przy pracach nad budżetem na przyszły rok zaproponujemy poprawkę ograniczającą te wydatki - zapowiada.

Plan SLD jest, aby w przyszłości funduszu kościelnego nie było. - Musi być zlikwidowany - mówił wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich podczas konferencji prasowej w Sejmie. - Kwoty, które są teraz przeznaczane na renowację obiektów sakralnych mogą być w gestii np. ministra kultury - proponuje Kopyciński.

SLD skarży decyzje Komisji Majątkowej do prokuratury

Sojusz chce też rozprawić się z Komisją Majątkową. Dziś - zgodnie z wcześniejszymi naszymi informacjami - poseł Kopyciński złożył w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wniosek w jej sprawie. Lewica chce, aby śledczy zbadali wszystkie decyzje, jakie Komisja podjęła na przestrzeni swojej prawie 20 - letniej działalności. To ponad 3 tysiące spraw.

- Prace tej instytucji dotychczas to niemal tajemnica. Chcemy, aby prokuratura oceniła rzetelnie krok po kroku prace komisji. Są podstawy do tego, aby podejrzewać, że członkowie Komisji Majątkowej łamali przepisy nie tylko nagminnie, ale i systemowo - twierdzi polityk SLD.

Podjęcie "odpowiednich kroków prawnych" politycy SLD zapowiadali już dwa tygodniu temu na konferencji prasowej w Sejmie. Przypominali wówczas także o wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, który złożyli ponad półtora roku temu. Sojusz chce, aby sędziowie zbadali zgodność z konstytucją przepisów regulujących działanie Komisji Majątkowej.

Wątpliwości budzi fakt, że nie ma możliwości odwołania się do sądu od jej decyzji. Trybunał zwrócił jednak wniosek do SLD w celu uzupełnienia podpisów. Podpisana pod nim trójka posłów lewicy zginęła w katastrofie smoleńskiej. Uzupełniony wniosek w ubiegłym tygodniu trafił już ponownie do Trybunału Konstytucyjnego. Lewica apeluje do sędziów Trybunału, aby jak najszybciej zajęli się tą sprawą.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM