Poseł SLD: Blisko 100 mld zł przepompowano do Kościoła katolickiego

- Ja się nie zgadzam na to, żeby dalej te same osoby decydowały o przekazywaniu naszego majątku bez żadnej kontroli, ponad prawem, a być może wbrew prawu, kościelnym osobom prawnym - mówił w Poranku Radia TOK FM poseł SLD Sławomir Kopyciński, autor wniosku do prokuratury w sprawie działalności Komisji Majątkowej.
- To jest materiał dość obszerny, w sposób szczegółowy informujący o tym, że w trakcie przekazywania majątku Skarbu Państwa Komisja Majątkowa naraziła się na zarzut wielu przestępstw - mówił o swoim wniosku poseł SLD. - M.in. przekroczyła swoje uprawnienia, nie dopełniła obowiązków i co najważniejsze poświadczyła nieprawdę w dokumentach mających znaczenie urzędowe - wyliczał Kopyciński. I tłumaczył: - Chodzi tutaj o poświadczenie nierzetelnych operatów szacunkowych wyceny wartości poszczególnych nieruchomości. Mówimy tutaj o kolosalnej ilości majątku - blisko 100 mld zł zostało przepompowanych z naszego wspólnego mienia, mienia narodowego, do Kościoła katolickiego - podkreślał Sławomir Kopyciński.



- Chyba nie chce mi pan powiedzieć, że to wszystko z naruszeniem prawa? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - Niestety wszystko wskazuje na to, że tak się stało - odpowiadał poseł SLD. - Dlatego w swoim wniosku poprosiłem prokuraturę o to, aby sprawdziła wszystkie decyzje Komisji Majątkowej, ponieważ uważam, że te przestępstwa, których mogli się dopuszczać członkowie Komisji Majątkowej, miały charakter systemowy, nagminny - mówił Sławomir Kopyciński. - W każdej sprawie Komisja orzekała podobnie.

"Marek P. to próba odwrócenia uwagi od problemu"

Ostatnio głośno było o aresztowaniu pełnomocnika instytucji kościelnych w Komisji Majątkowej Marka P. Jest on podejrzany o korumpowanie osoby pełniącej funkcję publiczną w Komisji oraz wielomilionowe oszustwa. Jego zatrzymanie i aresztowanie spowodowało wznowienie dyskusji o likwidacji komisji. - Ani rząd, ani strona kościelna nie może uciekać od odpowiedzialności, bo to jest uregulowane ustawą - podkreślał Kopyciński. - A nam się próbuje wmówić, że za sprawę Komisji Majątkowej, za te wszystkie przekręty, nieprawidłowości odpowiada pan Marek P. - oburzał się Sławomir Kopyciński. - Marek P. to jest próba odwrócenia uwagi od problemu, bo przecież pan Marek P. nie podpisywał tych decyzji, decyzje podpisywali członkowie Komisji Majątkowej - przekonywał poseł SLD.

- Tutaj chodzi o kolosalny majątek. Przekazano kościelnym osobom prawnym i Kościołowi Katolickiemu ponad pół tysiąca nieruchomości - podkreślał Kopyciński. - Na te pół tysiąca nieruchomości tylko 45 to obiekty kultu religijnego, a więc kościoły, kaplice, cmentarze. Pozostałe to szkoły, przedszkola, obiekty użyteczności publicznej, znalazł się też browar i operetka - mówił Kopyciński. I dodał: - Tak naprawdę sama komisja nie wie jakiej wartości majątek został w toku tych 19 lat przekazany.

- Co właściwie można teraz zrobić? - pytała Janina Paradowska. - Uważam, że trzeba natychmiast zawiesić i wstrzymać pracę Komisji Majątkowej, ponieważ w stosunku do poszczególnych jej członków prokuratura stawia kolejne zarzuty. CBA i prokuratura jasno się wypowiedziały, będą kolejne zatrzymania, sprawa jest rozwojowa - odpowiadał poseł SLD. - Ja się nie zgadzam na to, żeby te same osoby decydowały o przekazywaniu naszego majątku bez żadnej kontroli, ponad prawem, a być może wbrew prawu, kościelnym osobom prawnym - mówił Sławomir Kopyciński w Poranku TOK FM.

Zobacz całą rozmowę ze Sławomirem Kopycińskim.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM