Poseł SLD: Kościół odzyskał to, czego nigdy nie miał

Kościół odzyskał mienie nie za 24 mld, ale za 100 mld zł - twierdzi w wywiadzie dla ?Gazety Wyborczej? Sławomir Kopyciński z SLD, autor wniosku do prokuratury w sprawie działalności Komisji Majątkowej. - Komisja mogła zaniżyć wartość gruntów nawet w 3 tys. przypadków - oskarża poseł SLD.
Odzyskane przez Kościół katolicki grunty w Białołęce strona kościelna wyceniła na 30 mln zł. A niezależni rzeczoznawcy na ponad 200 mln - przypomina Kopyciński. - Takich przykładów jest wiele - mówi ''Gazecie Wyborczej'' poseł SLD. Według niego podane przez Komisję Majątkową dane: grunty o wartości 24 mld zł, ponad 100 mln zł odszkodowania w gotówce i 500 nieruchomości - są zaniżone.

3 tysiące spraw sfałszowanych na rzecz Kościoła

Według Kopycińskiego "można sobie wyobrazić", że rzeczoznawcy sfałszowali na rzecz Kościoła ponad 3 tys spraw. - Komisja Majątkowa bez skrupułów, wręcz systemowo łamała prawo - oskarża poseł. Przykłady? Komisja przyjmowała wnioski po 31 grudnia 1992 r, chociaż, jak podkreśla Kopyciński - był to "nieprzekraczalny termin zgłaszania roszczeń". Co więcej, Komisja przyznawała Kościołowi grunty, których państwo polskie wcale mu nie zabrało - dodaje poseł. I wylicza przykłady: pałac biskupów Potockich, budynek byłego kolegium jezuickiego i Baszty Harcerskiej w Braniewie.

Kościół odzyskał mienie luteranów. Dzięki Ziobrze

Jak mówił poseł odzyskiwanie ziem zabranych przez podmioty inne niż polskie państwo ułatwił Kościołowi Zbigniew Ziobro - dzięki jego opinii Kościół zaczął przejmować dobra na Ziemiach Odzyskanych, należące niegdyś do kościoła luterańskiego.

- To musi zbadać niezależna prokuratura - mówi poseł. Jak dodaje, wszystkie decyzje "zapadały na niejawnych posiedzeniach Komisji", a prawowici kandydaci do odzyskania zabranych dóbr nic o tym nie wiedzieli.

Decyzje Komisji są niekonstytucyjne

- Od decyzji Komisji nie ma odwołania. I dlatego (...) domagamy się stanowiska Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie - mówi poseł SLD. Kopyciński unika jednak odpowiedzi na to, jak pracowała Komisja w czasie rządów SLD. Twierdzi, że po prostu tego nie wie. - Od Komisji nie mogę uzyskać informacji, kiedy, jaki i jakiej wartości majątek oddano Kościołowi. Ale dla mnie to nie jest sprawa polityczna. Pod konkretnymi decyzjami podpisywali się konkretni ludzie. To na nich spada odpowiedzialność. Ja chcę się dowiedzieć, co Kościół dostał i czy zgodnie z prawem - mówi poseł. I oskarża Platformę Obywatelską o próby zamiecenia sprawy Komisji pod dywan.

Majątek dalej jest grabiony, ale przez Kościół?

- 98 proc. wniosków Kościoła już zostało rozpatrzonych. Mówi się o jakichś 240 najtrudniejszych sprawach, ale nikt nie mówi, jakie to sprawy i dlaczego. Komisja nigdzie tego nie ujawnia. Zmiany w ustawie są teraz już niepotrzebne. Poza tym, nie mamy szans, by je przeprowadzić w Sejmie. Marszałek Schetyna przecież powiedział, że trzeba rozpatrzyć je do końca roku i zamknąć sprawę - przypomina Kopyciński. - Dla nas oznacza to próbę zamiecenia afery pod dywan - dodaje.

- Kościół twierdzi, że odzyskuje majątek zagrabiony mu przez PRL - mówi poseł. I atakuje Kościół. - Po '89 roku majątek państwa też jest grabiony, tylko strona się zmieniła - mówi ostro Kopyciński. I apeluje do Kościoła, by na czas wyjaśnienia przez prokuraturę wszystkich spraw przestał sprzedawać majątek, który otrzymał w wyniku decyzji Komisji. - Może się okazać, że dostał go niezgodnie z prawem - kończy poseł.

Pełna treść wywiadu w ''Gazecie Wyborczej''. O działalności Komisji Majątkowej Kopyciński mówił też wczoraj w Radiu TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM