"Biały niedźwiedź w Pałacu", "Precz z komuną"... - na Krakowskim pół roku po katastrofie

"Postawcie pomnik", "Oddajcie, krzyż, oddajcie, krzyż! Złodzieje!", "Warszawa bez barier!" - takie okrzyki wznosili "obrońcy krzyża" obecni na Krakowskim Przedmieściu rano, pół roku po katastrofie smoleńskiej. Pan przemawiający do zebranych przez megafon wspominał też m.in. o "białym niedźwiedziu, który teraz mieszka w Pałacu Prezydenckim i który się odgrodził płotem". Wcześniej tłum powitał Jarosława Kaczyńskiego, który wraz z politykami PiS przyszedł pod Pałac.
Przed Pałacem Prezydenckim złożono kwiaty i znicze, upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej. Pół roku po tragedii w warszawskim kościele seminaryjnym na Krakowskim Przedmieściu odprawiono mszę świętą. Wierni, wśród których byli między innymi prezes PiS Jarosław Kaczyński i parlamentarzyści tego ugrupowania, przeszli po mszy spod kościoła pod Pałac Prezydencki. Zgromadzili się tam też warszawiacy - "obrońcy krzyża" i gapie.

Przynieśli kwiaty, znicze, flagi polskie, przewiązane czarnymi wstęgami i transparenty. Pod Pałacem ułożono krzyż ze zniczy. Zebrani odmówili w intencji ofiar katastrofy modlitwę "Wieczny Odpoczynek", odśpiewali hymn państwowy i "Boże, coś Polskę" - które zaintonował Kaczyński.

"Tu jest Polska, a nie Moskwa"

Podczas wizyty prezesa PiS pod Pałacem "obrońcy krzyża" tradycyjnie już dali wyraz swojej dezaprobaty w stosunku do przedstawicieli mediów: "Wynocha stąd, nie róbcie sensacji", "Odejdźcie, paparazzi. Jesteście bez kultury" - usłyszeli reporterzy. Wodzirejowi "obrońców" wyraźnie przeszkadzał mężczyzna z aparatem fotograficznym: - Tu nie ma warunków do pracy, do modlitwy. Pan rozumie po polsku, czy mam do pana powiedzieć po rusku? Czy mógł pan odejść z tym złomem (o aparacie - red.)?

Po odejściu prezesa PiS "obrońcy krzyża" zbili się w grupę, przewodniczy im mężczyzna skandujący przez megafon m.in. "Solidarność" i "Nie ma wolności bez Solidarności", "Tu jest Polska, a nie Moskwa", "Precz z komuną", "Postawcie pomnik", "Oddajcie, krzyż, oddajcie, krzyż! Złodzieje!", "Warszawa bez barier!" (teren Pałacu Prezydenckiego jest oddzielony od ulicy metalowymi barierkami).

Pół roku po Smoleńsku

Mija sześć miesięcy od katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem, w której zginęło 96 osób - para prezydencka Lech i Maria Kaczyńscy, ostatni prezydent RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, parlamentarzyści, dowódcy sił zbrojnych, osoby sprawujące wysokie funkcje w państwie, duchowni, przedstawiciele Rodzin Katyńskich oraz załoga i funkcjonariusze BOR. Delegacja leciała na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Samolot Tu-154 rozbił się 10 kwietnia w pobliżu lotniska Siewiernyj o 8.41 czasu środkowoeuropejskiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM