Kutz: Tusk zamiast Palikota wybrał Gowina, bo daje mu to spokojne partyjne życie

Pożegnał się z PO, żeby wesprzeć nową inicjatywę Janusza Palikota. - Tusk zamiast Palikota wybrał Gowina, bo daje mu to spokojne partyjne życie - ocenia Kazimierz Kutz, który podkreśla że nie będzie wrogiem PO. - Pojawienie się Palikota nie jest czymś sztucznym. To nie jest karierowicz - przekonuje poseł i reżyser.
Kazimierz Kutz wierzy, że Januszowi Palikotowi uda się mocno zamieszać na polskiej scenie politycznej. Bo jak tłumaczył w rozmowie z TOK FM "widać, że jest zapotrzebowanie na Palikota i taką partię jaką chce zrobić". - Bez wiary niczego się nie zrobi. Ja tę wiarę mam, tak jak miałem przez lata wiarę w pożyteczność PO - mówił Kutz. - Pojawienie się Palikota nie jest czymś sztucznym. On nie spadł z nieba tylko pojawił się zamącił i trzeba patrzeć, co z tego wyjdzie. To nie jest karierowicz - podkreślał poseł, który w piątek poinformował że żegna się Platformą Obywatelską.

Kutz żegna się z klubem PO

Mimo pożegnania z PO reżyser podkreśla, że nie będzie mówił o partii, z którą związany był przez lata. - Jestem poza klubem, ale to nie znaczy, że będę wrogiem czy przeciwnikiem Platformy. To formacja, która jest mi najbliższa. To jest potwornie silna partia. Wygląda na to, że maszyna którą stworzył Tusk, ten jego pragmatyczny rząd, sunie spokojnie w przyszłość - do wyborów parlamentarnych. W tym sensie nie jestem potrzebny - mówił w Komentarzach Radia TOK FM.

Skąd więc decyzja o odejściu? - Przy porządkowaniu Platformy Donald Tusk mając do wyboru lewe albo prawe skrzydło - zamiast Palikota wybrał Gowina. Można to zrozumieć, bo daje mu to spokojne partyjne życie. A ja w sensie światopoglądowym w pełni utożsamiam się z Palikotem - dodał Kutz.

A jeśli się nie uda...będą następni

Zdaniem Kazimierz Kutza nie ma już odwrotu od drogi jaką obrał Janusz Palikot. - Społeczeństwo albo tę zabawę przejmie albo nie. Jeśli nie uda się Palikotowi to pojawią się kolejni, którzy przejmą pałeczkę żeby wyremontować to zastygłe zaklajtrowane życie polityczne. To partyjniactwo paskudne, które tak się w Polsce utrwaliło - mówił reżyser. - Jest potrzeba świeżego powietrza. Musi się ta scena polityczna przeobrazić, bo 50 proc. społeczeństwa coś innego obchodzi - dodał Kutz.

Palikot zaskoczony i szczęśliwy. Przeczytaj

Czym Palikot może przekonać do siebie wyborców? - Pokazał niezwykłe umiejętności medialne, a dziś w naszym życiu partyjnym to największa umiejętność. Przecież wszystko co dzieje się w partiach dzieje się w telewizji - uważa Kutz. W sukcesie Ruchowi Poparcia Palikota nie powinien przeszkodzić - według reżysera i posła - brak programu gospodarczego. - Od tego są inne partie - stwierdził.

Już kiedy zrezygnował z członkowstwa w klubie PO Kazimierz Kutz zapowiedział, że do Ruchu Palikota nie zapisze się. - Nie będę wstępował do żadnej partii zwłaszcza na starość - powtórzył dziś reżyser. Wiadomo, że kontrowersyjny polityk z Lublina może liczyć na jego wsparcie na Śląsku.

DOSTĘP PREMIUM