Diagnoza Hofmana: "Dziadowskie państwo" z szeryfem Tuskiem

Każda sytuacja jest dobra, żeby uderzyć w rząd. Poseł Adam Hofman komentując opóźniony powrót części rodzin z pielgrzymki smoleńskiej ocenił: "to fotografia polskiego państwa dzisiaj - takiego dziadowskiego państwa". I podkreślał, że prezes Kaczyński nie ponosi odpowiedzialności za ostre słowa wykrzykiwane przez uczestników manifestacji przed Pałacem Prezydenckim.
Duża grupa bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej wróciła z niedzielnej pielgrzymki dopiero w poniedziałek.

Powodem były kłopoty z samolotami przysłanymi przez LOT.

- Mam smutną konstatację, że te polskie samoloty to taka fotografia polskiego państwa dzisiaj. Takiego dziadowskiego państwa. Bo jak największy polski przewoźnik nie jest w stanie przysłać sprawnych samolotów, to w końcu powinniśmy się wziąć za reformowanie państwa - komentował w Poranku Radia TOK FM Adam Hofman.

Poseł PiS uważa, że Jarosław Kaczyński nie ponosi odpowiedzialności za pełne nienawiści okrzyki wznoszone przez uczestników niedzielnej manifestacji przed Pałacem Prezydenckim. Po tym jak poinformowano, że m.in. prezydentowa Anna Komorowska z powodu awarii samolotów nie może wrócić do Polski, niektórzy z manifestantów krzyczeli "Niech nie wraca!".



Gorąco przed Pałacem Prezydenckim. Przeczytaj

- Nie uznałbym że Jarosław Kaczyński ich wspierał. Różni ludzie mogą przyjąć na taką demonstrację i nigdy bym nie powiedział, że to wspieranie takich okrzyków. Bo to nie są ludzie z partii. Jarosław Kaczyński jest za nas odpowiedzialny. Gdybym to ja tak krzyczał, to Jarosław Kaczyński byłby za to odpowiedzialny - stwierdził Hofman. - Demokracja, wolność słowa ma też swoje gorsze strony. Z różnych stron padają słowa, których nie chcielibyśmy usłyszeć - dodał poseł PiS.



O szeryfie Tusku

Według Hofmana nawet w tak ostrych demonstracjach jak ta niedzielna nie ma nic złego. - Strasburg i Bruksela to miejsca, gdzie odbywają się bardzo ostre wiece i nikt nie mówi, że to zagrożenie demokracji. Sądzę, że także w Polsce to nie jest chęć wywrócenia demokracji - tylko chęć wywrócenia systemu politycznego, który oplata dziś Polskę. Taką pajęczynę stworzyła PO - powiedział w TOK FM.

"Jarosława Kaczyńskiego powrót do przeszłości". Przeczytaj>>

Nie wiadomo, jak niedzielne demonstracje wpłyną na notowania PiS. A jak na malejącą popularności partii Jarosława Kaczyńskiego wpływają takie ostre działania rządu, jak wojna z dopalaczami? - Już cztery miesiące temu mówiłem, że Palikot założy partię, a Tusk z Gowinem przesuną się w prawo i zabiorą nam centrum, które wywalczyliśmy sobie w czasie kampanii prezydenckiej - mówił Adam Hofman.

Wizerunek premiera - mocnego szeryfa - szkodzi PiS, więc trudno się dziwić że Hofman krytykuje akcję rządu przeciwko dopalaczom.



- Jestem zwolennikiem tego, żeby usunąć dopalacze. Ale tak, aby państwo się po drodze nie skompromitowało. Donald Tusk zagrał szeryfa. Użył do tego metod administracyjnych, więc są zagrożenia, że sądy zaczną niedługo uchylać te decyzję. Jeśli państwo się skompromituje to będzie grosze niż poczekanie kilka tygodni i przygotowanie przepisów - dodał poseł PiS.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM