Sikorski: Same klęski? Nieprawda. USA mają swój reset z Rosją, my mamy swój

- Buntuję się przeciwko instynktowi ogłaszania klęsk na zapas. Umowa gazowa, jeśli się potwierdzi, że została zawarta w takim kształcie, o jakim mówią nasi negocjatorzy, będzie sporym sukcesem - mówił w Poranku TOK FM minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Odniósł się także do krytyki rządu ze strony opozycji i byłej szefowej MSZ Anny Fotygi. - Padają bardzo ciężkie zarzuty, obraźliwe słowa...
Minister spraw zagranicznych był porannym gościem Dominiki Wielowieyskiej w Poranku Radia TOK FM. Odpowiadał m.in. na zarzuty, że porozumienie gazowe z Rosją jest niekorzystne dla Polski. - Są publicyści, którzy uważają, że Polska ponosi same klęski, a fakty są takie, że parę lat temu zawarto kontrakt z pośrednikiem, który przestał wywiązywać się z kontraktu - mówił Sikorski.

- Premier Tusk i premier Putin zdecydowali, że będziemy kupować większe ilości gazu, żeby zastąpić tamten kontrakt. Po drugie: zlikwidowano klauzulę o reeksporcie, co oznacza, że jak będziemy mieli nadwyżki gazu, to będziemy mogli je sprzedać. Po trzecie: będzie to wszystko zgodne z prawem europejskim, a przy pomocy Komisji Europejskiej będziemy mieli niezależnego, ale polskiego, państwowego operatora systemu jamalskiego. To oznacza, że gaz będzie mógł płynąć nie tylko od jednego producenta, ale będzie go można kupować np. w Europie Zachodniej, a pobierać z Jamału - dodał.

- No i w końcu strona rosyjska sprzedaje nam więcej gazu i to z perspektywą, która oznacza, że za parę lat, gdy już będziemy mieli terminal gazu skroplonego, gdy będziemy znali wyniki poszukiwań gazów łupkowych, będziemy mogli tę umowę przedłużać dalej - twierdził minister. Dodał, że jego zdaniem ta umowa jest potwierdzeniem dobrych stosunków Polski i Rosji. - To przykład tego, że dobre relacje polsko-rosyjskie prowadzą do dobrej umowy, dwustronnie korzystnej: Rosja będzie sprzedawała więcej gazu, a my nie musimy obawiać się monopolu. To oznacza, że Rosjanie uznają realia nowych regulacji europejskich, które wymagają większej konkurencji.

"UE pomogła"

Sikorski zapewnił, że to nie koniec działań na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego, co "będzie priorytetem naszej prezydencji w UE". - Europa wyciąga praktyczne wnioski z tych kryzysów gazowych, które mieliśmy w przeszłości - podkreślił szef MSZ.

- Buntuję się przeciwko instynktowi ogłaszania klęsk na zapas. Umowa gazowa, jeśli się potwierdzi, że została zawarta w takim kształcie, o jakim mówią nasi negocjatorzy, będzie sporym sukcesem wicepremiera Pawlaka, a także urzędników MSZ, którzy go wspierali - zapewnił Sikorski. - Czy Unia Europejska pomogła? Tak. Po raz kolejny nam pomogła. I trzeba z tego wyciągnąć wnioski. Nie warto oskarżać Europę o niestworzone rzeczy. To pokazuje korzyści z przynależności Polski do tej wielkiej, europejskiej rodziny.

"Ciężkie zarzuty, obraźliwe słowa"

Radosław Sikorski odniósł się także do krytyki rządu ze strony opozycji i byłej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi. - Padają bardzo ciężkie zarzuty, obraźliwe słowa. Mówi się o serwilizmie, kondominium rosyjsko-niemieckim nad Polską. Ja inaczej widzę rzeczywistość - mówił obecny szef MSZ. - Sądzę, że to dobrze, że jest tak jasny wybór między stanowiskiem rządu, czyli zapewnianiem Polsce przyjaznego, korzystnego otoczenia międzynarodowego i systematycznego budowaniem prestiżu Polski, a drugą koncepcją: darcia kotów z sąsiadami w każdej sprawie i wojny na dwa fronty. Wyborcy już za rok zadecydują, która im bardziej odpowiada - podkreślił Sikorski.

- Prasa alarmuje, że rozmowy Niemiec i Francji z Rosją niepokoją wiele krajów europejskich i Stany Zjednoczone. Czy Polska też jest zaniepokojona? - pytała swojego gościa Dominika Wielowieyska. - Byliśmy na bieżąco informowani o agendzie tych rozmów, będziemy znali ich rezultaty - uspokajał minister. - Myślę, że jeżeli przywódcy dwóch ważnych europejskich krajów np. namówią Rosję, aby wreszcie rozwiązała zamrożony konflikt w Naddniestrzu, a o ile wiem to ma być w agendzie rozmów, to wyszłoby z pewną korzyścią.

- Architektura bezpieczeństwa europejskiego oraz powiązania zarówno w UE jak i NATO, są tak gęste, że ja bym się nie obawiał, że jakiś koncert mocarstw coś zdecyduje. Jesteśmy tak ze sobą związani, że bez przekonania wszystkich trudno jest podjąć jakiekolwiek decyzje - dodał szef MSZ. I podkreślił: - USA mają swój reset z Rosją, my mamy swój. My się spotykamy w formule Trójkąta Weimarskiego, oni też się spotykają i trudno jest im tego zabronić. Ja się nie boję, że Francja i Niemcy zejdą z europejskiego kursu i zrobią coś wbrew reszcie Europy - zapewnił Sikorski.

In vitro? "Bliżej mi do projektu Kidawy-Błońskiej"

- A jak pan zagłosuje w sprawie in vitro? - dopytywała Wielowieyska. - Zagłosuję tak, jak zobowiązywałem się podczas prawyborów w Platformie, a więc za in vitro, bo uważam, że przeciwnicy popełniają błąd teologiczny - odpowiedział minister spraw zagranicznych. - Człowiek jest istotą dwoistą. Składa się z ciała i duszy. Więc musimy sobie odpowiedzieć na pytanie: kiedy dusza łączy się z ciałem? Ojcowie Kościoła różnie wyznaczali ten moment. Jeśli zarodek miałby być traktowany jak człowiek, to musiałby mieć duszę. A mnie w to trudno uwierzyć - stwierdził Sikorski.



- Konserwatyzm, czyli podejście ostrożnościowe do świata, do życia, polega m.in. na tym, że jak już są zmiany, które już są nie do zatrzymania, to trzeba się z nimi pogodzić - dodał. I zapewnił, że bliżej mu do bardziej liberalnego projektu ustawy przygotowywanego przez Małgorzatę Kidawę-Błońską. - To sam Kościół musi określić co będzie skuteczne do promowania jego stanowiska, a my mamy własne sumienia, odpowiedzialność i odwagę cywilną i według tych przymiotów będziemy podejmować decyzję - podsumował minister spraw zagranicznych w Poranku TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (21)
Sikorski: Same klęski? Nieprawda. USA mają swój reset z Rosją, my mamy swój
Zaloguj się
  • sunim

    Oceniono 5 razy 3

    Największe sukcesy Sikorski notuje na froncie walki z PiSem i Kaczyńskim. Wspierany mediami, michnikiem i lisem z żakowskim dzielnie broni kraju przed niedawnymi kolegami partyjnymi. Niestety w tym czasie już na politykę zagraniczną nie ma czasu, bo zajęty jest atakowaniem opozycji, więc kompromitacje - takie jak z umową gazową czy ze śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej - mogą się zdarzać.

  • 2mimoza

    Oceniono 2 razy 2

    Ten pan się po prostu mści na byłych kolegach za wykopsanie go z intratnego i pańskiego stanowiska.

  • si-si2

    Oceniono 2 razy 2

    Akurat TEGO faceta, mistrza w prostackim obrażaniu innych, nikt nie przeskoczy.
    Jego zapowiedź :
    DORŻNIEMY WATAHY - nie były tylko nikczemną zapowiedzią, stały się ohydnym czynem.

  • sir_fred

    Oceniono 2 razy 2

    Co on bredzi o jakichś duszach?

  • zryty.only

    Oceniono 2 razy 2

    Pytam czemu żaden inny były minister spraw zagranicznych nie ma takiego wpływu na obecnego ministra jak p. Fotyga?.
    Baz względu o czym "pierdnie" p.Fotyga natychmiast jest reakcja.
    Widocznie coś na rzeczy w tym jej "pierdnięciu" jest.

  • ksaniak

    Oceniono 4 razy 2

    Nie rozumiem jak sprzedaż więcej na więcej lat to jest sukces.

    To jak mi operator komórkowy da 20 000 minut/miesiąc i umowę na 20 lat to mam się cieszyć?

    I jakie to uniezależnienie się od monopolu? Przecież Ruscy to monopoliści.

    Nie rozumiem - może ktoś tą umowę gazową mi wytłumaczyć?

  • toshiro32

    Oceniono 2 razy 2

    Fotyga powinna zaszyć się głeboko na swojej wsi a nie udawać że cokolwiek ma do powiedzenia w sprawach międzynarodowych. Same klęski to były za rządów pisuaru. Wg tej ciemnoty w interesie kraju leżą jak najgorsze stosunki z sąsiadami. Im gorzej tym lepiej.

  • wildenergy

    Oceniono 2 razy 2

    Kurcze tylko dlaczego umowa gazowa z Rosją jest sukcesem dopiero po interwencji UE?

    Może by ktoś z szanownych redaktorów poruszył kwestię ograniczenia przepustowości portów spowodowanego rurociągiem niemiecko-rosyjskim oraz kwestią odszkodowań z tego tytułu jakie otrzymali rybacy państw nadbałtyckich poza Polskimi.

  • robert9998

    Oceniono 1 raz 1

    KUMOTERSTWO I NEPOTYZM W RZĄDZIE TUSKA SIĘ ROZWIJA W ZASTRASZAJĄCYM TĘPIE - W MEDIACH CISZA!
    Kopia fragmentu artykułu z Dziennika pl.
    Urodzona w brytyjskiej stolicy 23-letnia córka ministra finansów Jacka Rostowskiego od dwóch miesięcy jest jednym z trzech doradców w gabinecie politycznym szefa MSZ. Choć ledwo skończyła studia i jak wynika z oficjalnej informacji ministerstwa, wcześniej nie miała żadnego doświadczenia zawodowego.
    Dyrektor gabinetu ministra Sikorskiego Piotr Paszkowski w awansie córki ministra finansów nie widzi kumoterstwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX