Mąż Marty Kaczyńskiej boi się o rodzinę. Byli celem Ryszarda C.?

Śledczy sprawdzają, czy Ryszard C. nie miał na swojej liście rodzin polityków. - Boję się o moją rodzinę - mówi ?Faktowi? mąż Marty Kaczyńskiej, Marcin Dubieniecki.
Prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie Ryszarda C., który w łódzkim biurze PiS zabił jedną osobę, a drugą ciężko ranił, przyznali, że mężczyzna planował morderstwo innych polityków. Na jego liście znaleźli się przedstawiciele różnych partii politycznych, m.in. Leszek Miller, Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro. Przygotował też plan zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego w czasie manifestacji pod krzyżem. Śledczy nie wykluczają, że mężczyzna chciał również zaatakować rodziny polityków.

- Jeśli ktoś wykrzykuje, że chce zabić Kaczyńskiego, może też targnąć się na życie jego najbliższych - mówi Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej na łamach gazety "Fakt"- Takich, jak ten zamachowiec z Łodzi, jest więcej. Mogą miesiącami roić w głowach plany ataków, by w końcu uderzyć w całą klasę polityczną, nie tylko w jedno ugrupowanie. Ja dam sobie radę, ale boję się o swoją rodzinę.

Po zabójstwie w Łodzi na dodatkową ochronę od rządu dostał m.in. europoseł Jacek Kurski. Rodzina Marty Kaczyńskiej była już dwukrotnie zabezpieczana przez BOR, na razie jednak nie zdecydowała się na asystę ochroniarzy.

DOSTĘP PREMIUM