Niedokończony wywiad z Lechem Kaczyńskim? "Tak, to wywiad-rzeka. Za kilka dni będzie w księgarniach"

- Za kilka tygodni ukaże się ostatni wywiad red. Warzechy z moim ś.p. bratem. Wywiad niedokończony - mówił na konwencji PiS w Gorzowie Wielkopolskim Jarosław Kaczyński. Cytował też wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego z tej rozmowy. - To książka, wywiad-rzeka. Ukaże się za kilka dni. Jarosław Kaczyński już ją czytał - powiedział w rozmowie z TOK FM Łukasz Warzecha z "Faktu".
- Ja bym marzył, żeby mi się zdarzyło coś takiego, co się kiedyś zdarzyło z Turcją. Pewien dyplomata mi powiedział: Turcja to jest poważne państwo, takie, z którym się trzeba liczyć. Chciałbym, żeby o Polsce tak ktoś powiedział - te słowa Lecha Kaczyńskiego Jarosław Kaczyński cytował w Gorzowie, podaje TVN24.pl. Jak mówił, pochodzą one z ostatniego wywiadu Lecha Kaczyńskiego z Łukaszem Warzechą, komentatorem "Faktu".

- Jarosław Kaczyński powiedział, że rozmowa ukaże się za parę tygodni, być może przed wyborami. Co to za wywiad? - pytał w PopołudniuTOK FM Grzegorz Chlasta.

- Nie za parę tygodni, ale już 5-6 listopada ukaże się moja książka: "Lech Kaczyński. Ostatni wywiad". To jest wywiad-rzeka. Jest niedokończony, gdyż udało mi się spotkać z prezydentem 11 razy, a to było za mało. Zabrakło nam kilku spotkań, żeby dokończyć. Ostatnia rozmowa odbyła się 7 kwietnia - opowiada Warzecha.

Prezes już czytał


- Prezes Kaczyński czytał książkę? Podobała mu się? - pytał Grzegorz Chlasta. - To była jego prywatna opinia. Nie chcę o niej mówić. Powiem tylko, że była dobra. Ale prezes jest jednym z czytelników, a ja pisałem dla wielu osób - mówi Warzecha. Prezes wprowadzał jakieś zmiany? - pytał Grzegorz Chlasta. Red. Warzecha nie chciał podać szczegółów. - Musiały być jakieś zmiany edytorskie, które wynikały z tego, że Lech Kaczyński już tego wywiadu nie widział. A wiadomo, że inaczej się mówi, gdy się wie, że wywiad jeszcze będzie autoryzowany - mówi Warzecha.

- Jakaś myśl prezydenta utkwiła Panu szczególnie? - pytał Grzegorz Chlasta. - Byłem zaskoczony pragmatyzmem prezydenta w wielu różnych dziedzinach np. w ekonomii. Okazuje się np., że prezydent był synkretystą. Chciał łączyć różne podejścia, by osiągnąć jak najbardziej pragmatyczny, rozsądny efekt - powiedział Warzecha. Jak podkreślał dziennikarz na swoim blogu, nie zdążył spytać prezydenta o wiele istotnych spraw m.in. o stosunki z Rosją. Ale - jak podkreśla - o prezydencie można dowiedzieć się z rozmowy wielu nowych rzeczy.

- Mam nadzieję, że przeczytają ją nie tylko zwolennicy polityki zmarłego tragicznie prezydenta RP, ale także jego przeciwnicy, bo ona pokazuje poglądy nie przefiltrowane przez niczyj publicystyczny pryzmat. Tam prezydent mówi sam we własnym imieniu - w czyjejś ocenie słusznie, w czyjejś niesłusznie, ale sam za siebie - napisał Warzecha na swoim blogu.

DOSTĘP PREMIUM