Palikot nie odpowie za obrażenie Ducha Świętego. Ani za wiec

Poseł z Lublina nie odpowie za obrażenie Ducha Świętego, ani za zorganizowanie kontrwiecu do wiecu Jarosława Kaczyńskiego w czerwcu w centrum Lublina. Jak dowiaduje się TOK FM, taką decyzję podjęła Prokuratura Rejonowa Lublin Północ.
Jedna sprawa dotyczyła wpisu na blogu Janusza Palikota. - Poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS) uważa, że obraziłem w nim Ducha Świętego - mówi Palikot po wyjściu z przesłuchania w prokuraturze w październiku. Chodzi o wpis, w którym Palikot wyraził nadzieję, że Duch Święty przemówi do Jarosława Kaczyńskiego i że prezes PiS otrzeźwieje w sprawach dotyczących katastrofy smoleńskiej. Zdaniem posła Mularczytka, Kaczyński został w tym wpisie pomówiony. Prokuratura odmówiła jednak wszczęcia śledztwa. - W tym przypadku mamy do czynienia z przestępstwem zniesłwienia, który to czyn może być ścigany z oskarżenia prywatnego. Prokurator uznał, że nie ma interesu społecznego w objęciu tego czynu ściganiem z urzędu - mówi prokurator Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Jarosław Kaczyński, jeśli zechce, będzie mógł wystąpić przeciwko Paikotowi na drodze cywilnej.

W drugiej sprawie prokuratura umorzyła dochodzenie związane z wiecem zorganizowanym przez Janusza Palikota w tym samym miejscu i czasie co wiec Jarosława Kaczyńskiego. Spotkanie przedwyborcze odbyło się 9 czerwca na Placu Litewskim w centrum Lublina. Postępowanie prowadzone było w sprawie, a nie przeciwko komuś. Śledczy sprawdzali, czy Palikot nie popełnił przestępstwa przeciwko wyborom i czy nie złamał przepisów ustawy o wyborze prezydenta. - Prokurator uznał, że zorganizowanie happeningu Janusza Palikota nie było prowadzeniem kampanii wyborczej - mówi Syk-Jankowska. Postępowanie umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego.

Decyzje prokuratury są nieprawomocne. Jarosław Kaczyński, jako osoba pokrzywdzona w obu sprawach, może złożyć na nie zażalenie.

DOSTĘP PREMIUM