Kluzik-Rostkowska do PO? "Nic mi o tym nie wiadomo" - Pitera w TOK FM

Julia Pitera, Pełnomocnik ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych zapewniała w Poranku Radia TOK FM, że Platforma Obywatelska nie proponuje "zbuntowanym" posłom PiS przejścia do PO. - To, że oni dziś kontestują to co się dzieje w PiS, to nie znaczy, że oceniam ich wszystkich tak samo - dodała.
PSL zaprasza część posłów PiS na swoje listy. Eugeniusz Kłopotek przyznał w rozmowie z Polsat News, że nie miałby kłopotu z potraktowaniem liberalnych posłów PiS jako nowych członków PSL. - Czy PO też zaprasza? Były takie głosy, że Grzegorz Schetyna gawędził sobie z Janem Ołdakowski, Joanna Kluzik-Rostkowska głosowała też inaczej, niż jej klub w sprawie powołania Schetyny - pytała Dominika Wielowieyska Julię Piterę. - Kluzik-Rostkowska nie raz głosowała troszkę inaczej niż jej klub, natomiast nic mi na temat propozycji nie wiadomo - odpowiadała Julia Pitera. - Jestem ostrożna w wyciąganiu wniosków z faktu, że ktoś z kimś rozmawia - dodała. A czy chciałaby, żeby ci posłowie przeszli do PO? - Nie traktuję grupy ludzi jako jednego człowieka i rozmaite osoby występujące w tym sporze oceniam bardzo różnie. To, że dziś kontestują to co się dzieje w PiS, to nie znaczy, że oceniam je tak samo - mówiła Pitera.

- Elżbiety Jakubiak już by pani nie przyjęła do PO? - dopytywała Dominika Wielowieyska. - Nie chciałabym, żeby dla odmiany z miłości do PO wypowiadała się w taki sposób jak teraz wypowiada się w obronie PiS, a takie osoby często zachowują taką samą retorykę - odpowiadała Pitera.

Pobity pod krzyżem? "To dobrze brzmi w kampanii"

Minister Graś twierdzi, że nie ma żadnych spraw w prokuraturze dotyczących pobicia pod krzyżem. Jednak Marek Jurek skarży się, że jeden z jego działaczy, Piotr Strzembosz, został pobity. - To ładnie brzmi w kampanii wyborczej, że jest jakaś ofiara, zwłaszcza ofiara, która jest kandydatem - odpowiadała Julia Pitera. - Ja byłabym sceptyczna, ponieważ często rozmaite osoby opowiadają straszliwe rzeczy, natomiast później jak się sięga do postanowienia prokuratury, to się okazuje, że nic takiego nie było - mówiła Pitera w TOK FM. - Paweł Graś udzielając tej informacji nie mówił od siebie, tylko sądzę, że miał informacje z instytucji do tego właściwej, czyli pewnie z prokuratury - przekonywała Pitera. I dodała: - Myślę, że pan Strzembosz dał się unieść emocjom, dając świadectwo swojemu przywiązaniu do symboli religijnych, tylko może niekoniecznie powinno to być w tym miejscu i w takich okolicznościach.

Córka Rostowskiego w MSZ. "Naganne!"

- To naganne, ale to jest gabinet polityczny i on nie podlega żadnym regulacjom prawnym, tam nie ma konkursu - tak Julia Pitera komentowała w TOK FM sprawę zatrudnienia córki ministra finansów Jacka Rostowskiego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. - Jedyne co mogę zrobić, to zadzwonić do ministra Sikorskiego i powiedzieć, żeby zwolnił pannę Rostowską, ale on mi powie, że to jest dobry pracownik - mówiła Pitera. - To są gabinety polityczne, one zawsze budzą emocje. Członkowie gabinetu politycznego nie mają żadnych odpraw, odchodzą razem z ministrem, to jest niestabilna postawa - tłumaczyła Julia Pitera w Poranku TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM