PiS stracił 4 proc. w dwa tygodnie. PO bez zmian. Prawie 50 proc.

PRZEGLĄD PRASY. Platforma Obywatelska ciągle cieszy się poparciem prawie co drugiego Polaka. Według sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej", gdyby wybory parlamentarne odbyły się na początku listopada, to PO poparłoby 49 procent ankietowanych. Na PiS chce głosować 31 procent badanych. Partia po wyrzuceniu dwóch posłanek w krótkim czasie straciła 4 proc. poparcia.
W ciągu dwóch tygodni partia Jarosława Kaczyńskiego straciła 4 punkty procentowe poparcia. Nie widać za to poważniejszych zmian w notowaniach PO ani SLD. W tym czasie PiS wyrzuciło ze swoich szeregów dwie posłanki - Joannę KLuzik-Rostkowską oraz Elżbietę Jakubiak. Na czołówki serwisów wybiły się newsy o wewnętrznej sytuacji w partii Kaczyńskiego oraz spekulacje, kto jeszcze może pożegnać się z PiS.

Na Platformę chce głosować o 1 punkt procentowy mniej niż dwa tygodnie temu. W notowaniach lewicy nie zaszła zmiana. Podobnie jak w sondażu sprzed dwóch tygodni, SLD popiera 8 procent Polaków. Do Sejmu weszłoby także Polskie Stronnictwo Ludowe z 6-procentowym poparciem, o 3 punkty procentowe większym niż w poprzednim sondażu.

"Rzeczpospolita" zauważa, że gdyby wyniki sondażu powtórzyły się w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, PO mogłaby rządzić sama, zdobywając aż 241 mandatów w Sejmie, czyli o dziesięć więcej niż potrzeba do samodzielnego utworzenia rządu. PiS miałby 150 posłów, SLD - 40, a PSL - 27. Dwa mandaty przypadają Mniejszości Niemieckiej.

GfK Polonia przeprowadziła sondaż w dniach 4-8 listopada na grupie tysiąca Polaków.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM