Małgorzata Tusk: dużo nas łączy, a nie potrafimy ze sobą rozmawiać

- Wydawało mi się, że takie rzeczy nie mogą się zdarzyć w realnym życiu - mówi Małgorzata Tusk w rozmowie z tygodnikiem "Wprost". Przyznaje, że tragedia z 10 kwietnia to najtrudniejszy moment premierowania Donalda Tuska. Żona premiera zdradza też co szef rządu je na kolację i czy jest o niego zazdrosna.
- To boli - mówi o oskarżeniach, że jej mąż "ma krew na rękach". - Jest mi przykro, że powstały u nas obozy wzajemnej niechęci, a nawet nienawiści. Jesteśmy przecież wszyscy Polakami, mówimy tym samym językiem, więcej nas łączy, niż dzieli, a nie potrafimy ze sobą rozmawiać - mówi Małgorzata Tusk we "Wprost". Przyznaje, że po takim dramacie jak Smoleńsk, w każdym kraju powstałyby podobne napięcia.

O czekoladzie

- Z kolacjami u nas krucho, bo my się ciągle odchudzamy. Efekt uboczny bywa niestety taki, że mąż po stresującym dniu potrafi zjeść wieczorem dwie tabliczki czekolady - mówi żona premiera.

O podróżach

Ameryka Południowa, Indie, Wietnam, Niemcy - wylicza miejsca, które odwiedziła z mężem. - Byłam bardzo dumna z Donalda - mówi o odebraniu przez premiera w Niemczech Nagrody Karola Wielkiego. Czy w Tadż Mahal Donald złożył Małgorzacie obietnicę miłości? Nie. - Ale rzeczywiście jest to jedno z tych miejsc na świecie, w którym dobrze jest być we dwoje - mówi żona premiera. Drugim takim miejscem jest dla niej Kilimandżaro. - Zawsze marzyłam, by zdobyć ten szczyt razem z mężem, ale biorąc pod uwagę jego tryb pracy, chyba prędzej wejdę tam sama - wyznaje.

Gdy premier jest zajęty, Małgorzata Tusk podróżuje z koleżankami. - Ostatnio prawie miesiąc spędziłam w Boliwii, Peru i Ekwadorze - mówi. Podróżuje w "dziki sposób", tylko z bagażem podręcznym. - Jestem prawdziwą mistrzynią pakowania - podkreśla.

O zazdrości

Małgorzata Tusk mówi, że nie musi być zazdrosna o męża. - Nauczyliśmy się być blisko siebie, nawet nie będąc razem. Internet, telefony komórkowe. Wysyłamy do siebie bardzo dużo SMS-ów. Muszę nawet przyznać, że myśmy się od tych SMS-ów uzależnili - wyznaje.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Małgorzata Tusk: dużo nas łączy, a nie potrafimy ze sobą rozmawiać
Zaloguj się
  • wybitniemadry

    0

    bez komentarza, panie tusk nalezy zwolnic klicha, to bezmyslne bydle powinno byc w pierdlu, czy tez woli pan zjezc tabliczke czekolady i udawac ze jest wzystko fajnie?

  • fudalejw.1

    0

    TUsk-154 ma krew na rękach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX