"Polska jest najważniejsza" już w internecie. Można się zapisać

Nowe stowarzyszenie, założone dziś przez byłych i obecnych posłów PiS, ma już stronę internetową. Można się zarejestrować i zapisać do newslettera. Sami założyciele mówią ambitnie: chcemy zmusić Platformę do współpracy.
Na razie na zdominowanej przez biel i czerwień polskiej flagi stronie Polskajestnajwazniejsza.pl można przeczytać wystąpienie Joanny Kluzik-Rostkowskiej deklarujące założenie stowarzyszenia. Chętni do dołączenia do nowej inicjatywy wyrzuconych z PiS posłanek - Kluzik-Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak - oraz ich partyjnych kolegów, m.in. Pawła Kowala, Pawła Poncyljusza, Michała Kamińskiego i Adama Bielana, mogą to zrobić poprzez elektroniczny formularz na stronie. Liderzy nowej inicjatywy nie ukrywają, że liczą na poparcie Polaków.

"Chcemy zmusić PO do współpracy"

- Chcemy być tymi, którzy wskażą takie obszary, które zmuszą butną dziś partię rządzącą do wskazania obszarów współpracy - oświadczyła w "Faktach po Faktach" w TVN24 Elżbieta Jakubiak. Była posłanka PiS i szefowa gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego powiedziała, że ona i jej koledzy "szukali narzędzia" wpływu, i wybrali stowarzyszenie. Jakubiak dodała, że ma nadzieję, iż w Sejmie stworzy się nowy klub parlamentarny, dodała jednak, że zrzeszeni w stowarzyszeniu posłowie nie podjęli jeszcze decyzji o jego utworzeniu.

"Opozycja jest rozedrgana emocjonalnie"

- Nie wezmę na siebie odpowiedzialności za to, co się dzieje w PiS. Decyzję podejmował 13-osobowy komitet polityczny PiS, w którym są osoby o zdrowych zmysłach - stwierdziła posłanka. Dodała, że nowe stowarzyszenie wykonało - szybko - zadanie opozycji, którym jest podsumowanie 3 lat rządów PO. - Opozycja dostaje od Polaków pieniądze, by kontrolować rząd - stwierdziła Jakubiak. Według niej niedopuszczalne jest, żeby te pieniądze dostawała opozycja tak "rozedrgana emocjonalnie", jak obecnie ma to miejsce w PiS.

Jeśli będzie partia, to wyborcy zdecydują - odparła na pytanie, czy "Polska jest najważniejsza" chce zastąpić PiS i Jarosława Kaczyńskiego w roli opozycji.

"Nie spodziewałam się wyrzucenia"

- Nie spodziewałam się wyrzucenia, bo uważałam, że moją pracą pokazałam, że umiem być lepsza, działać lepiej - stwierdziła Jakubiak. - Nie sądzę, bym wróciła do PiS - dodała posłanka. - Zaczynam nową drogę, muszę się skoncentrować na pracy dla nowej formacji - zakończyła Jakubiak.

Nowak: Kluzik-Rostkowska dotrzymuje słowa

- Te kwiaty (podarowane na koniec kampanii prezydenckiej -red.) się należały, doceniam ciężką pracę, to jest potworna robota - powiedział o Joannie Kluzik-Rostkowskiej minister w kancelarii prezydenta Sławomir Nowak. Niedawny szef kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego przewiduje, jakie będą następne kroki wyrzuconej z PiS posłanki i jej kolegów, z którymi założyła nowe stowarzyszenie.

Nowak: ruch podobny do manewru Palikota

- Chyba wszyscy się domyślamy, jaki ma być finał: start w wyborach przyszłorocznych i nowa partia. Taki plan ta grupa polityków miała już od jakiegoś czasu - stwierdził Nowak. - Kaczyński przejrzał tę grę i uderzył pierwszy - dodał. Powiedział też, że inicjatywa Kluzik-Rostkowskiej to ruchpodobny do manewru Palikota. Dodał, że nie spodziewa się rewolucji.

- To nie są ludzie, którzy są kompletnie inni - stwierdził Nowak. Dodał, że kiedy Donald Tusk zakładał PO, miał nowe pomysły. Zapytany, czego po 3 lat rządów PO się wstydzi, odparł, że "tego, że mieliśmy większe ambicje, niż możliwości". - Nikt nie sądził, że będzie kryzys. I nie udało się tak dużo, i tak szybko, jak byśmy chcieli - powiedział Nowak.

"Opór urzędniczy jest ogromny"

- Czemu przychodzi raport "Doing business", który mówi, że 311 dni potrzeba na pozwolenie na budowę domu? - Porażkę poniosła komisja "Przyjazne Państwo", opór materii, opór urzędniczy, jest ogromny. Rząd przygotowuje dużą akcję zwalniania urzędników - zapowiedział Nowak. - Dodał, że raport wykorzystuje wskaźniki z 2008 roku. Na pytania, dlaczego Polska jest nisko w rankingach odparł: bo tyle właśnie roboty jest przed nami do wykonania.

- Będzie pakiet od pana prezydenta w tym obszarze - zapowiedział Nowak. - Nie ma pozwolenia na budowę, urzędnicy zamienili to na zezwolenia - z tym trzeba się zmierzyć. Mobilizować się do wspólnej pracy - zakończył prezydencki minister.

DOSTĘP PREMIUM