Prof. Kulesza Ta kampania była specyficzna. Urzędujący prezydenci mieli fory

- Obecna kadencja dawała urzędującym prezydentom i burmistrzom szczególne fory. Było dużo pieniędzy europejskich, bardzo dużo zrobiono. To był nadzwyczajny okres dla Polski. Nigdy nie było tak, że z zewnątrz dosypano nam tak dużo forsy - powiedział w TOK FM prof. prof. Michał Kulesza, prawnik i ekspert ds. samorządności, twórca reformy samorządowej.
Według prof. Kuleszy kandydatom bardzo trudno było stanąć naprzeciwko prezydenta, który odniósł sukces dzięki pieniądzom z UE. - To nie jest proste, by powiedzieć "ja to zrobię lepiej".

Kampania wyborcza do samorządów toczyła się w specyficznych warunkach - podkreśla. - Kiedy widzimy te wielkie inwestycje, jednocześnie nie widzimy rzeczy drobnych - powiedział twórca reformy samorządu terytorialnego.

"Lepsze byłyby jednomandatowe okręgi"

- Chciałbym, aby w samorządzie były wybory oparte na jednomandatowych okręgach wyborczych. To nie zmniejsza roli partii. Chciałbym jednak, żeby ludzie głosowali na ludzi nie na listy. Ci ludzie mogą być rekomendowani, mogą być wręcz partyjni, ale chciałbym wiedzieć, że w moim okręgu wyborczym staje kilku kandydatów, każdy ma plakietkę ze swoim nazwiskiem, albo plakietkę partyjną i ja wybieram jednego - tłumaczył prof. Kulesza.

- Wtedy sytuacja jest zupełnie inna, tego jednego rozliczamy z obietnic, a to oznacza, że muszą być nie tylko obietnice w kampanii wyborczej, ale musi za nimi iść także praca owego radnego. W ciągu całych czterech lat kadencji musi on patrzeć, co się dzieje w okręgu wyborczym, rozmawiać z ludźmi, rozumieć problemy. Wtedy wzrośnie frekwencja.

DOSTĘP PREMIUM