"PiS w tej formule, z tym liderem, nigdy nie dojdzie do władzy"

- Ten człowiek (J. Kaczyński) i jego partia w tych wyborach stracili prawie połowę swojego elektoratu z I tury wyborów prezydenckich - ocenił wyborczy wynik Prawa i Sprawiedliwości prof. Radosław Markowski z PAN i SWPS. Zdaniem politologa to dowód, że PiS z obecnym liderem nie jest wstanie poprowadzić partii do zwycięstwa.
Prof. Markowski, który był dziś gościem Radia ZET, porównując wyniki jakie osiągnęło PiS w wyborach samorządowych zestawił je z wynikami z I tury wyborów prezydenckich.

PiS nie wyciągną wniosków z wyborów prezydenckich

- W wyborach prezydenckich frekwencja wyniosła w I turze ponad 54 proc. Jarosław Kaczyński, bo to jest w przybliżenie tyle, ile może mieć PiS, zdobył 36 proc. poparcie, co w przeliczeniu na prawdziwe głosy dało mu mniej więcej 19 proc. Teraz przy 44 proc. frekwencji PiS zdobył 23 proc., a to jest 10 proc. poparcia (według danych z 50,71 proc. obwodów w wyborach do sejmików wojewódzkich PO zdobyła 33,42 proc. głosów, PiS - 23,33 proc. Frekwencja w wyborach do sejmików wojewódzkich wyniosła 43,98 proc. - red.). To, że prezesowi uda się wmówić swoim wyborcom, że to sukces, to ja nie mam wątpliwości. Natomiast każdy, kto ma jakąś fragmentaryczną wiedzę z matematyki z klasy pierwszej może sobie to przeliczyć i zobaczyć, co tak naprawdę się stało - podkreślił politolog.

"Ta partia z tym liderem nigdy nie dojdzie do władzy"

Prof. Markowski zapytany o przyczyny spadku poparcia dla PiS w tych wyborach, wymienił m.in. powrót do agresywnej retoryki i skoncentrowanie się na katastrofie smoleńskiej. Zdaniem politologa wielu Polaków już dobrze przyswoiło sobie fakt, który "po prostu mówi: no ta partia, w tej formule, z tym liderem, nigdy w życiu nie dojdzie tu do władzy, nawet w żadnej koalicji".

Radosław Markowski przypomniał, że na świcie partie polityczne są oceniane na dwa sposoby. Pierwszy odnosi się merytorycznie do programu jaki dana partia proponuje, a drugi skupia się na ocenie, czy dana partia ma szanse dojść do władzy i rządzić, albo współrządzić. - Wydaje mi się, że to podkopuje najbardziej autorytet w tej chwili PiS, że on nie nadaje się do rządzenia - wyjaśnił politolog.

DOSTĘP PREMIUM