Rozmawiali o secesjonistach? Nieformalne spotkanie liderów PiS

Liderzy PiS uczestniczyli w nieformalnym spotkaniu. Nie chcieli mówić, czego dotyczyła narada, ale podkreślali, że nie było to posiedzenie Komitetu Politycznego. Z Jarosławem Kaczyńskim spotkali się m.in.: Joachim Brudziński, Krzysztof Jurgiel, Adam Lipiński, Mariusz Błaszczak, Leonard Krasulski i Krysztof Jasiński.
Szef Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak uważa, że projekt polityczny secesjonistów nie udał się, ale zachęca ich do odwagi, żeby powiedzieli o co im chodzi i żeby wszyscy mogli skoncentrować się na zasadniczych problemach kraju, takich jak rosnące zadłużenie

- Dajmy sobie spokój z tymi historiami, z tymi narracjami, z postpolityką - to nie ma sensu - powiedział Błaszczak po naradzie w warszawskiej siedzibie PiS. Kilku członków ścisłego kierownictwa partii spotkało się wieczorem z prezesem Jarosławem Kaczyńskim.

Nie chcieli mówić, czego dotyczyła narada, ale podkreślali, że nie było to posiedzenie Komitetu Politycznego, tylko spotkanie nieformalne. Wzięli w nim udział Joachim Brudziński, Krzysztof Jurgiel, Adam Lipiński, Mariusz Błaszczak, Leonard Krasulski i Krysztof Jasiński.

Komitet Polityczny PiS zebrał się ostatnio w przedwyborczą sobotę. W dzisiejszym spotkaniu nie uczestniczył między innymi Zbigniew Ziobro.

"Odejście Pilcha nie jest zaskoczeniem"

Błaszczak powiedział, że odejście kolejnego posła - Jacka Pilcha - nie jest dla niego żadnym zaskoczeniem. Poseł zapowiadał odejście dużo wcześniej - poinformował Błaszczak.

Dodał, że Jacek Pilch należał do tego samego kręgu towarzyskiego, co pozostali założyciele "Polska jest najważniejsza". Jest to według Błaszczaka krąg dość zamknięty i wydaje się, że poseł Pilch będzie już ostatnim, który odejdzie z klubu.

Szef klubu zauważył, że secesjoniści dawkują swoje rezygnacje

Podał przykład Pawła Poncyljusza, który jego zdaniem wahał się, jednego dnia mówił, że odchodzi, drugiego, że nie odchodzi, a trzeciego, że będzie pisał list.

Błaszczak uważa, że odejście najbardziej znanych twarzy nie zaszkodzi partii, ponieważ jego zdaniem pozostali w niej nadal politycy rzetelni i pracowici, co wyborcy powinni docenić. Nie wiadomo, kto zastąpi Adama Bielana, który był rzecznikiem PiS. Zdaniem Mariusza Błaszczaka PiS może sobie poradzić bez obsady tej funkcji podobnie jak PSL.

DOSTĘP PREMIUM