Żelichowski do Pałacu Prezydenckiego? Miał zostać...

PRZEGLĄD PRASY. Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski dostał propozycję pracy w Pałacu Prezydenckim. Poseł miałby zostać ministrem do spraw środowisk wiejskich oraz być łącznikiem z ludowcami i rządem. Wcześniej Bronisław Komorowski zapowiadał, że wkrótce szeregi jego kancelarii zasili osoba reprezentująca punkt widzenia polskiej wsi.
Na razie Żelichowski nie daje jasnej odpowiedzi czy przyjmie propozycję - pisze gazeta. - Teraz jestem szefem klubu, mam co robić. Nie szukam pracy - zaznacza szef klubu PSL. Dziennik dodaje, że przyjęcie propozycji przez Żelichowskiego skomplikowałoby sytuację w klubie ludowców. Nie ma tam bowiem osoby, która chciałaby przejąć jego funkcję.

- Wiadomo, że gdyby się zdecydował przejść do prezydenta, szarą eminencją w jego pałacu i tak nie zostanie, bo jest tam już kilku polityków, którzy są zdecydowanie bliżsi Bronisławowi Komorowskiemu. Wpływ na decyzje będzie więc mieć ograniczony - dodaje nieoficjalnie jeden z polityków PSL.

Wiceszef klubu ludowców, Franciszek Stefaniuk, próbuje uspokoić sytuację i mówi gazecie, że nie było żadnych rozmów o odejściu Żelichowskiego z partii.

Więcej o sprawie w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM