Bałtroczyk: "Małkowski to człowiek zhańbiony"

Piotr Bałtroczyk zaapelował, by Olsztynianie nie oddawali swojego głosu na Czesława Małkowskiego w II turze wyborów samorządowych. - Powraca bezczelny, arogancki i butny, jak upiór dawnego systemu - mówi znany konferansjer. Małkowski w 2008 roku stracił stanowisko prezydenta Olsztyna, po tym jak został oskarżony o zgwałcenie ciężarnej urzędniczki z miejskiego ratusza.
- Błagam Państwa, nie oddawajcie mu swojego głosu, bo na to nie zasłużył. Nie pozwólcie, by nasze miasto znowu stało się pośmiewiskiem - mówi Bałtroczyk w oświadczeniu umieszczonym na swojej stronie internetowej.

- Małkowski to człowiek nieprawy, traktujący władzę instrumentalnie, uprawiający nachalną autopromocję za pieniądze naszego miasta - dodaje.

W swoim apelu konferansjer odnosi się też, do listu otwartego wysłanego przez Czesława Małkowskiego do mieszkańców Olsztyna.

- Posłużono się pomówieniami i fałszerstwem na niespotykaną skalę produkując cały arsenał zmanipulowanych materiałów audiowizualnych i fotografii. A ja jestem naprawdę niewinny - pisze były prezydent o seksaferze w swoim oświadczeniu.

"Małkowski wie jak się kłamie"

- Był ostatnim szefem cenzury w Olsztynie, zwalczającym myślących inaczej; są w tym mieście wciąż czynni zawodowo dziennikarze, którzy pamiętają gorliwość Małkowskiego z tamtych lat - mówi Bałtroczyk. - Małkowski wie jak się kłamie - dodaje.

Były prezydent Olsztyna odpowiadał przed sądem za to, że umorzył 40 tysięcy złotych opłaty za wieczyste użytkowanie gruntu firmie Polmozbyt. Wyroku nie dostał ponieważ udowodnił, że nie miał zamiaru działać na szkodę interesu publicznego.

Prokuratura w Białymstoku potwierdziła jednak, że nadal prowadzi śledztwo przeciwko kandydatowi na prezydenta Olsztyna. Postępowanie zostało wszczęte, gdy w styczniu 2008 roku urzędniczki olsztyńskiego ratusza oskarżyły Czesława Małkowskiego, że molestował je seksualnie, a jedną z nich - kobietę w zaawansowanej ciąży - zgwałcił.

- Niezawisłe sądy - rejonowy i okręgowy swoimi wyrokami oczyściły mnie z wszelkich zarzutów potwierdzając jednocześnie moją absolutną uczciwość w zarządzaniu miastem - oświadczył natomiast w liście otwartym Małkowski.

"Trauma jaką przeżyłem złamałby niejednego twardziela"

- Ja nie dałem się złamać! - pisze Czesław Małkowski w swoim liście. Mężczyzna wygrał I turę wyborów na prezydenta z poparciem 38,66 proc. W II turze ma zmierzyć się z urzędującym prezydentem, Piotrem Grzymowiczem, który uzyskał 36,32 proc. głosów.

- Dziwi mnie to, że Małkowski, mówi, iż jest niewinny. Wiem, że on w to głęboko wierzy w swojej załganej moralności. Chore, plugawe rozmowy, obrzydliwe zdjęcia, przypomnę - Małkowski z obnażonymi genitaliami, siedzący na prezydenckim fotelu - oskarżanie o spisek podległych mu urzędniczek, które nagabywał. On wierzy, że tak wolno - ocenia Piotr Bałtroczyk.

"Jeszcze raz proszę NIE głosujcie na Małkowskiego"

- Nie przypuszczałem, że ja, prosty błazenek, będę mówił do Państwa tak poważnie. Olsztyn to jest Państwa i moje miasto, jego prezydentem nie powinien być człowiek, który zhańbił jego najwyższy urząd. Jestem z Olsztyna, chciałbym to mówić zawsze z dumą i dlatego proszę, apeluję do wszystkich olsztyniaków, aby nie oddawali swojego głosu człowiekowi niegodnemu - tak kończy swoje przemówienie konferansjer.

Podkreśla też, że samodzielnie napisał treść oświadczenia i opłacił jego emisję. Mężczyzna uważa, że nie stoi za nim żaden komitet wyborczy. Przemówienie jest tylko i wyłącznie jego inicjatywą po to, by "nasze miasto znowu nie stało się pośmiewiskiem".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM