Andrzej Sośnierz i Lucjan Karasiewicz dołączyli do klubu PJN

Do klubu Polska Jest Najważniejsza dołączyli dziś Andrzej Sośnierz i Lucjan Karasiewicz. To kolejni posłowie związani z PiS którzy dołączyli do PJN. Oznacza to, że klub kierowany przez Joannę Kluzik Rostkowską liczy już 17 osób.
- W nowym, klubie zamierzam zająć się sprawami służby zdrowia - powiedział Sośnierz. Zdradził, że przygotował program naprawy służby zdrowia "Pacjent jest Najważniejszy".

Sośnierz w latach 2006-2007 pełnił funkcję prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Przed 2006 r. związany był z PO, a od stycznia 2006 r. należał do klubu parlamentarnego PiS. Został wykluczony z Platformy, za mówienie o możliwym rozłamie w PO i krytykę twardego stanowiska partii ws. koalicji z PiS. W 2007 r. został posłem z ramienia PiS, w związku z czym zrezygnował z prezesury NFZ. Zanim rozpoczął karierę parlamentarną, Andrzej Sośnierz był dyrektorem śląskiej Kasy Chorych.

Drugi z posłów Lucjan Karasiewicz ma 31 lat. Posłem z list PiS-u został w 2005 r. Wcześniej był dyrektorem wojewódzkiego biura Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach oraz asystentem społecznym eurodeputowanego Wojciecha Roszkowskiego.

W latach 2002-2005 pełnił funkcję radnego i przewodniczącego rady gminy w Koszęcinie. W kwietniu 2008 roku wystąpił z PiS-u, tworząc wraz z grupą posłów partię Polska Plus. Do PiS-u wrócił kilka tygodni temu. W klubie PJN Karasiewicz chce zajmować się gospodarką.

Kaczyński: Są tacy ludzie

- To są ludzie widocznie bardzo zdeterminowani jeżeli chodzi o wędrówkę po partiach. Lubią zmieniać partie, wolno im. Pan Sośnierz zmieniał i pan Karasiewicz zmieniał. Są tacy ludzie, którzy skaczą do basenu bez wody - skomentował J. Kaczyński.

- Odejście Sośnierza pozwoli nam już bez kłopotu przedstawić nasze propozycje ws. służby zdrowia. On był zwolennikiem prywatyzacji w istocie - dodał.

Prezes PiS działania posła Karasiewicza nazwał niepoważnymi. - Trudno jego zmiany partii przy całym szacunku traktować poważnie.

Na pytanie, czy jeszcze ktoś mógłby z PiS odejść Kaczyński odpowiedział, że "być może tacy jeszcze są. Nie będziemy się tym przejmować". Według prezesa PiS kadry partii sa szerokie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM