"Tańczymy fokstrota z niedźwiedziem - nie interesujcie się szczegółami"

Piotr Semka nisko ocenia wizytę prezydenta Rosja. - Wizyta wizerunkowa, pozbawiona konkretów, efektów bardzo niewiele - wyliczał w TOK FM. Jak dodał powtarza się schemat znany z negocjacji gazowej. - Rząd przesyła nam sygnał: tańczymy fokstrota z niedźwiedziem, nie interesujcie się szczegółami - mówił Semka. Z taką oceną nie zgadza się Paweł Wroński. - To bardzo istotna wizyta z punktu widzenia budowy zaufania - ocenił.
Prezydent Bronisław Komorowski mówi, że wizyta Dmitrija Miedwiediewa rozpoczęła nowy rozdział w relacjach polsko-rosyjskich. Zupełnie inną ocenę ma publicysta "Rzeczpospolitej" Piotr Semka. - To wizyta wizerunkowa, pozbawiona konkretów, efektów niewiele. Obie strony chcą zadeklarować, że bardzo chcą zmienić politykę. Czas pokaże ile w tym jest rosyjskiej woli, a ile chęci takiego za głaskania sąsiada - oceniał w Poranku Radia TOK FM. - Pytaniem jest w jakim stopniu Rosjanie zaakceptowali Polskę jako mocnego gracza - dodał.

Według Semki wizytę rosyjskiego prezydenta "trudno oddzielić od takiej postawy reprezentowanej przez Tuska i Sikorskiego: no problem, każdy dzień to nowe sukcesy". Publicyście nie podobał się też sposób relacjonowania tej wizyty w mediach. - Pokazywano spacerki po Starówce i Marylę Rodowicz śpiewającą Wysockiego - ocenił.

Piotr Semka dopatrzył się też powtórzenia "pewnego schematu podobnego do negocjacji w sprawie umowy gazowej podpisanej przez wice premiera Pawlaka". - Po raz kolejny rząd Tuska przesyła nam sygnał: tańczymy fokstrota z niedźwiedziem i robimy to najlepiej, nie interesujcie się szczegółami, bo my to zrobimy tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Towarzyszy temu przekonanie, że im mniej wiedzą dziennikarze tym lepiej - stwierdził publicysta "Rz".

Głębokie zamrożenie dotychczasowych relacji polsko-rosyjskich

Zdaniem Pawła Wrońskiego jeśli nazwać wizytę Dmitrija Miedwidiewa "wizerunkową", to tylko w jednym przypadku. - Obydwu krajkom zależy na wizerunku kraju, który nie jest w stanie konfliktu, zimnej wojny - mówił w TOK FM dziennikarz "Gazety Wyborczej". Wroński wyraźnie różni się od Semki w ocenie wizyty prezydenta Rosji w naszym kraju. - To wizyta, która jest bardzo istotna z punktu widzenia budowy zaufania między krajami. Pokazuje jak głęboki był stan zamrożenia dotychczasowych relacji - powiedział Wroński. Jak dodał na efekty trzeba poczekać, bo "na razie trwa przegląd, co można wspólnie zrobić i co będzie się obu krajom podobało".

Komentator Poranka Radia TOK FM zwrócił uwagę na to, co prezydent Komorowski uznał za najważniejsze w wizycie Miedwiediewa. - Prezydent mówił o wymianie młodzieży. I uzasadnił to w bardzo interesujący sposób. W relacjach miedzy Rosją i Polską nie jest tak, że trauma i wzajemna nieufność się zabliźniły. Nieufność między Polakami i Rosjanami bardzo bardzo się pogłębiła. A wymiana młodzieży jest szansą na budowanie nowych pokoleń, które takich doświadczeń nie będą miały - mówił Paweł Wroński.

DOSTĘP PREMIUM