"Żadnego przełomu, żadnych rezultatów". Kaczyński o wizycie prezydenta Rosji w Polsce

Wizyta prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa w Polsce nie przyniosła żadnych rezultatów - stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem nie doszło do żadnego przełomu gospodarczego, nic nie wyjaśniono w sprawie Katynia, a do tego nie uzyskaliśmy żadnych zapewnień co do tego, kiedy dostaniemy czarne skrzynki z Tu-154 czy sam wrak samolotu.






Jarosław Kaczyński ocenił, że choć "niektórzy przedstawiają wizytę Miedwiediewa jako przełom" to według prezesa PiS tak wcale nie jest.

I tak - jak zauważył - wizyta nie przyniosła żadnych rezultatów jeśli chodzi o sprawy gospodarcze. - Czy przyniosła coś w sprawie blokady Możejek? Nie przyniosła nic. Czy przyniosła jakieś wyjaśnienie sprawy budowy elektrowni w obwodzie kaliningradzkim i linii przesyłowej przez Polskę? Nic w tej sprawie się nie stało - zauważał prezes PiS.

"Żadnych zapewnień co do wraku Tu-154, nic nie wyjaśniono ws. Katynia"

Jarosław Kaczyński stwierdził też, że polski prezydent nie wyjaśnił z Miedwiediewem postawy rosyjskiego rządu w sprawie Katynia. - Rosjanie potrafią rozgrywać swoją zbrodnię jako atut polityczny wobec Polski. To będzie coś kiedyś opisywane w podręcznikach dyplomacji, jak się nie prowadzi polityki - mówił Kaczyński.

Pretensje prezes PiS ma też do rządu i prezydenta Bronisława Komorowskiego, że nie uzyskali żadnych zapewnień co do tego, kiedy dostaniemy od Rosjan czarne skrzynki z Tu-154 i wrak samolotu.

- Przypominam, że są to wszystko przedmioty, które są własnością polską - mówił Kaczyński i dodawał: - Jest tylko jakieś niejasne memorandum. Są też tylko zapowiedzi, że to wszystko będzie trwało długo. Wreszcie jest bardzo charakterystyczne oświadczenie pana Miedwiediewa, że on sobie nie wyobraża, żeby wnioski polski i rosyjskie były inne - zauważał.

"Wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej wymaga solidarności"

Prezes Jarosław Kaczyński odniósł się też do wniosku o powołanie międzynarodowej komisji, która miałaby wyjaśnić katastrofę smoleńską. O to wczoraj w Parlamencie Europejskim apelowała m.in. Marta Kaczyńska-Dubieniecka, córka zmarłego tragicznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

- Unia Europejska ma ambicje niemal państwowe. A rzecz dotyczy głowy państwa wchodzącego w skład Unii i ponad 90 obywateli tego państwa, w tym osób bardzo wybitnych. (...) [UE] nie może być szczudłami dla Niemiec i Francji, musi być instytucją solidarną, a to wydarzenie wymaga solidarności - powiedział prezes PiS.

Zauważył też, że "rząd rosyjski nie jest zainteresowany" wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej. - Jest także jasne, że polski rząd obecny nie jest tym zainteresowany, bo postawiony by był w niesłychanie trudnej sytuacji, gdyby się okazało, że Rosjanie są winni tej katastrofy - stwierdził Jarosław Kaczyński.

DOSTĘP PREMIUM