"Sondaż daje nadzieję", "to tylko efekt świeżości". Politycy o wyniku PJN

Według Pawła Poncyljusza z klubu Polska Jest Najważniejsza wynik sondażowy jego formacji - 6,2 proc. - daje nadzieję. Z kolei inni politycy bardzo sceptycznie odnoszą się do rezultatów tych partii.
Paweł Poncyljusz z radością przyjął wynik sondażu dla Polskiego Radia z którego wynika, że stowarzyszenie Polska jest Najważniejsza może liczyć na poparcie 6,2 procent Polaków. Powiedział, że taki wynik daje nadzieję, ale i jest zobowiązaniem. Zapowiedział, że politycy PJN będą ciężko pracować przez najbliższe miesiące i budować struktury ugrupowania w całej Polsce.

Rzecznik rządu Paweł Graś optymizmu Pawła Poncyljusza jednak nie podziela. Jego zdaniem, poparcie dla stowarzyszenia jest przejściowe, a jego dalsze losy zależą od tego, czy politycy PJN będą w stanie zaproponować Polakom konkretny program. Paweł Graś uważa, że na razie nie zaoferowali żadnych merytorycznych rozwiązań.

Z kolei rzecznik klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak ocenia, że poparcie PJN wynika tylko z efektu "świeżości". Zwrócił uwagę, że tę cechę trudno zachować przez dłuższy czas. Zdaniem Mariusza Błaszczaka, PJN nie ma programu i nie jest poważną formacją polityczną. - To jest efekt frustracji kilku posłów znanych z mediów - zauważył rzecznik klubu PiS.

Poseł klubu SLD Bartosz Arłukowicz podkreśla, że wynik sondażowy nie jest miarodajny, ponieważ to od zaprezentowanego dziś konkretnego programu będą zależały dalsze losy PJN. Zdaniem Bartosza Arłukowicza, członkowie tej formacji to politycy z potencjałem, którzy stanowili zaplecze intelektualne Jarosława Kaczyńskiego. Poseł SLD ma jednak wątpliwości, czy starczy im odwagi, by zaproponować własny program, a nie skupiać się na polemice z prezesem PiS.

W warszawskim kinie "Kultura" odbędzie się dziś pierwsza konwencja Klubu Parlamentarnego i środowiska politycznego Stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza. Mają zostać wtedy przedstawione założenia programowe ugrupowania.

Z najnowszego sondażu przeprowadzonego na zlecenie Polskiego Radia przez Instytut Badania Opinii Homo Homini wynika, że gdyby wybory do Sejmu odbywały się w ten weekend, to na Platformę Obywatelską głosowałoby 37 procent Polaków, na Prawo i Sprawiedliwość 26 procent. Sojusz Lewicy Demokratycznej uzyskałby 15,6 procent głosów, a Polskie Stronnictwo Ludowe 8,7 procent. W Sejmie znaleźliby się też politycy stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza z poparciem na poziomie 6,2 procent.

DOSTĘP PREMIUM