"To Jaruzelski i Kiszczak mają na rękach krew górników z Wujka"

- To Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak mają na rękach krew górników z Wujka. Żadna racja stanu nie jest w stanie być nad prawdą - mówił podczas obchodów rocznicy pacyfikacji kopalni "Wujek" lider Solidarności Piotr Duda. Jego przemówienie nagrodzono owacjami. 29 lat temu podczas dramatycznych wydarzeń od kul zomowców zginęło 9 górników.
- Górnicy bronili tu wolnej Polski i godności człowieka. Żyjemy dzisiaj w wolnej Polsce, ale nie wolnej od patologii. Szczególnie patologii społecznych. Żyjemy w kraju, gdzie prawa pracownicze i godność pracownicza spychana jest na margines. Żyjemy w kraju, w którym założenie związku zawodowego w prywatnym zakładzie pracy jest większym bohaterstwem niż działanie w podziemnej Solidarności. Żyjemy w kraju, gdzie politycy zamiast dbać o sprawy pracownicze i sprawy Polaków, kłócą się między sobą i dzielą nas Polaków. Żyjemy w kraju, w którym przez 29 lat nie osądzono i nie pokazano winnych, którzy kazali strzelać do naszych bohaterów na Wujku - wyliczał Piotr Duda.

- Ale my wiemy, że to Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak mają na rękach krew górników z ''Wujka'' i to oni pośrednio odpowiadają za ich śmierć. Żadna, powtarzam, żadna racja stanu nie jest w stanie być nad prawdą. Musimy budować dialog w Polsce, musimy się jednoczyć, ale ten dialog musi być budowany na fundamentach prawdy i tylko prawdy. Bo ona jest jedna i my o tym doskonale wiemy - mówił szef Solidarności.

Jego przemówienie zostało przyjęte owacjami.

Komorowski na uroczystościach

O jedności narodu i dążeniu do prawdy mówił także prezydent Bronisław Komorowski. Został wygwizdany, gdy mówił o sprawiedliwości wobec odpowiedzialnych za zbrodnie z czasów stanu wojennego.

- Wielką porażką wszystkich ekip solidarnościowych rządzących naszym krajem, wielką porażką całego demokratycznego wymiaru sprawiedliwości jest to, że przez tyle lat ciągnęły się i ciągną procesy uniemożliwiające wydanie oceny tych wszystkich zbrodni i odpowiedzialności za nie - mówił przed Krzyżem-Pomnikiem prezydent. Bo jego zdaniem łatwiej jest powiedzieć słowo "wybaczam", jeśli za tym stoi jednoznaczny wyrok, nie tylko historii.

- Chciałbym to jednoznacznie powtórzyć, tu w tym niezwykłym miejscu, przed tym niezwykłym krzyżem. W miejscu uświęconym krwią górników, krwią ludzi solidarności, że nikt nie zamierza, nikt nie chce i nikt nie próbuje wpłynąć i nikt nie powinien tego próbować, zatrzymać wymiar sprawiedliwości, który musi postawić jednoznaczny znak nad tymi zbrodniami, na miarę państwa demokratycznego, na miarę naszych potrzeb i oczekiwań. Zamknąć rozliczenia z tą straszną bolesną, historią - gdy wymawiał te słowa pojawiły się okrzyki i gwizdy.

Przed Krzyż-Pomnik stawili się byli opozycjoniści, między innymi z KPN-OP, a także ze Stowarzyszenia Pokolenie. Przynieśli ze sobą banery, na jednym z nich widniał napis "Prezydencie, nie obrażaj tych, których zdradzono o świcie". Chodzi o zaproszenie Wojciecha Jaruzelskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

DOSTĘP PREMIUM