"Oddanie śledztwa Rosjanom jest dla mnie, jako Polaka, upokarzające"

- To, że daliśmy to śledztwo Rosjanom, jest dla mnie, jako Polaka, upokarzające - stwierdził w programie Rozmowa Rymanowskiego w TVN24 Joachim Brudziński. Poseł PiS uważa też, że w obliczu informacji o jutrzejszej prezentacji gotowego raportu MAK o katastrofie smoleńskiej premier Donald Tusk powinien przerwać urlop.
Joachim Brudziński stwierdził w programie Rozmowa Rymanowskiego, że dla niego "to, że daliśmy to śledztwo Rosjanom", jest dla niego, jako Polaka, "upokarzające". Tak samo określił informację, że premier Donald Tusk będzie kontynuował urlop, mimo niespodziewanej informacji o tym, że Międzypaństwowy Komitet Lotniczy MAK ogłosi jutro rosyjską wersję raportu dot. katastrofy w Smoleńsku.

"Upokarzające"

- Jest dla mnie upokarzające, że premier nie przerwie urlopu (w związku z jutrzejszą prezentacją raportu - red.) - oświadczył Brudziński.

Spokojniej o działaniach MAK wypowiadał się poseł SLD, Bartosz Arłukowicz.

- Dla mnie jest najważniejsze, czy Rosjanie uznają polskie uwagi - powiedział. - Może ujawnienie wyników (rosyjskiego, a potem polskiego śledztwa - red.) pozwoli na prawdziwą debatę - stwierdził. Według niego, to, co będzie zawarte w raporcie, pokaże stosunek Rosji do smoleńskiego śledztwa i do Polski. - To będzie test intencji Rosjan - dodał Arłukowicz. Ostrzejszą opinię miał trzeci uczestnik programu, poseł Antoni Mężydło (PO). - Wszyscy wiemy, jakie były raporty MAKu z katastrof na terenie Rosji. Nie można się spodziewać, że my, Polacy, nagle naprawimy rosyjski komitet. Dobrze, że Rosjanie opublikują raport, my w odpowiedzi opublikujemy swój - powiedział Mężydło. - Nie spodziewam się, że będą w nim nasze uwagi - dodał.

Spór: lot cywilny czy wojskowy?

W dalszej części programu Joachim Brudziński wrócił do kwestii klasyfikacji lotu polskiego Tu-154M. - Mówię do pana - zwrócił się do Antoniego Mężydły - jako przedstawiciela tego środowiska, które oddało to śledztwo Rosjanom: 10 kwietnia polski rząd mógł się powołać na porozumienie polsko-rosyjskie z 1993 roku, stwierdzić zgodnie z prawdą, że był to lot wojskowy, i oddać je wspólnej polsko-rosyjskiej komisji - powiedział Brudziński. - Nie uczyniliście tego - podkreślił. Dodał, że "przez ostatnie 2 miesiące byliśmy zapewniani, że jest wszystko w porządku, a 17 grudnia nagle obudził się premier, i stwierdził, że ten raport jest nie do przyjęcia, a przy okazji przyznał, że go nie zna w całości".

- Tocz się spór, czy to był lot wojskowy, czy cywilny - przypomniał Brudzińskiemu Arłukowicz. - Powstrzymajmy się z kategorycznymi ocenami - dodał. Według posła SLD po opublikowaniu raportu MAK opinia publiczna pozna jego szczegóły i "rozpocznie się czas śledztwa opartego o fakty".

"Czy wy wstydu nie macie?" Mój przyjaciel też tam zginął"

- Zdając sobie sprawę z tego, czym jest MAK, jakie tam są powiązania osobiste i służbowe, nie wiem, czy (prowadząc wspólne - polsko-rosyjskie śledztwo - red.) można by było w sposób godny w tym uczestniczyć - mówił Antoni Mężydło. Dodał, że uważa stanowisko Donalda Tuska w kwestii projektu raportu za godne. Podkreślił też, że nie potępia zachowania Jarosława Kaczyńskiego po katastrofie, bo doświadczył on ogromnej straty. Skrytykował natomiast innych polityków PiS, którzy według niego "nie zapanowali nad sytuacją i pozwolili, by Rosja rozgrywała tym wypadkiem sytuację wewnętrzną w Polsce.

- Nie miał pan odwagi mówić swojemu premierowi po 10 kwietnia o tym, jaki jest MAK? - odpowiedział Brudziński. - Pan dzisiaj na ramiona polityków Prawa i Sprawiedliwości zrzuca winę za to, że prokuratura rosyjska wzywa wdowę po Januszu Kurtyce, grożąc dwoma latami łagrów, jeśli nie stawi się przed prokuraturą polską, żeby złożyła zeznania, czy przypadkiem czegoś nie zabrała z miejsca katastrofy? Czy wy wstydu nie macie w tej Platformie Obywatelskiej? - zapytał Brudziński.

- 10 kwietnia w Smoleńsku zginął mój przyjaciel Janusz Krupski - odparł Antoni Mężydło. - Był to dla mnie bolesny wstrząs, to był mój ból osobisty. Nie potrzebuję szukać sensacji i zamachu, żeby przeżyć tę tragedię sposób godny - dodał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM