Raport MAK. Prawica: Skandal. Rząd i lewica: Nie robić z tego teatru politycznego

Jedni z polityków nazywają raport MAK skandalicznym (Jakubiak, Czarnecki), inni (Nałęcz, Iwiński) nawołują z kolei do zrezygnowaniu z pospiesznych komentarzy. Raport dzieli polskie środowisko polityczne, tak jak podzielone są opinie o tragedii smoleńskiej.
Posłanka PJN Elżbieta Jakubiak mówiła w TVP Info. - Mam wrażenie sposób zaprezentowania raportu jest skandaliczny. Bardziej politycznego raportu do tej pory nie widziałam. Pani Anodina posługiwała się wybranymi fragmentami. Użycie argumentu, o badaniach toksykologicznych gen. Błasiaka, nie miało związku z technicznym raportem

Skupili się nie na technice, tylko na sprawach psychiczno- somatycznych. Premier za granica, prezydent chory. Apeluje do marszałka by powołał nadzwyczajna komisję i byśmy zaczęli wyjaśniać raport w sposób poważny. Zasługuje na to 40 mln naród.

- Rosjanie zrobili wszystko, aby odsunąć odpowiedzialność od siebie. Od swoich kontrolerów lotu. Całą winę zwalono na nieżyjących polskich pilotów. To jest sytuacja skandaliczna. Odpowiedzialność za to ponosi premier Donald Tusk - powiedział Europoseł PiS Ryszard Czarnecki w TVP Info.

Kidawa-Błońska: To jest gorzka prawda, to są fakty

Małgorzata Kidawa-Błońska komentując opublikowany dziś raport MAK na temat przyczyn katastrofy w Smoleńsku przyznała, że "to jest gorzka prawda, to są fakty". Jak zauważyła posłanka Platformy Obywatelskiej "to są ułożone zapisy z kokpitu, to są badania toru lotu jak to wszystko wyglądało". Wg. Kidawy-Błońskiej fakty te pokazują możliwe przyczyny katastrofy.

- Na pewno jedną, podstawową przyczyną katastrofy było to, ze nie podjęto decyzji o lądowaniu na lotnisku zapasowym. Ale jak w każdej katastrofie nigdy nie jest jeden punkt, który ja powoduje tylko na to składa się cały splot zdarzeń - stwierdziła posłanka PO.

Nałęcz wskazuje na atmosferę w kabinie

- Świat polityki powinien zrezygnować z pospiesznych komentarzy. Byłoby źle, przedstawiać stronie rosyjskiej, emocje naszej polityki. Widać, że strona rosyjska jest dobrze przygotowana do dyskusji - powiedział Tomasz Nałęcz z Kancelarii Prezydenta:

- Muszę powiedzieć, że od początku byłem przekonany, że polscy piloci bez atmosfery która panowała podczas lotu decyzji o lądowaniu, by nie podjęli. Nie odczytałem, by MAK całą winę zrzuciła na pilotów - skomentował.

Kalisz: Za mało o kontrolerach

- Musimy to przyjąć niezależnie jak trudna to będzie prawda - komentuje Ryszard Kalisz z SLD w TVP Info. - Niezależnie od ocen o charakterze międzynarodowych, treści tam wskazane muszą być przyjęte. Chociaż podlegają krytyce. Muszą być przyjęte przez władze, wszystkie partie i opinie społeczną. Nie widzę, by jakiekolwiek elementy raportu były niezgodne z konwencja chicagowską. Ale ten raport w jednej kwestii był wątpliwy. Tam, gdzie mówi się o przygotowaniu lotniska i kontrolerów lotu. Byłbym bardziej zadowolony, by MAK trochę więcej szczegółów powiedział o samym przygotowaniu lotnika i kontrolerów.

Iwiński: Nie uczynić z tego batalii

Tadeusz Iwiński podczas konferencji SLD w TVP Info, powiedział że dokument MAK zawiera ponad 200 stron i wymaga pełnej analizy. - Wielu godzin pracy. Na ile użycie wysokościomierza miało znaczenie. Wyjaśnienia wymaga sprawa prognozy meteorologicznej, która była przekazywana z miejsca oddalonego o 300 km od lotniska w Smoleńsku. Ubolewam też, że kontrolerzy nie byli przesłuchani przez polskich śledczych.

Niesłychanie ważne jest, by teraz nie uczynić z wyjaśniania raportu MAK, teatru i batalii politycznej. Biorąc pod uwagę, zbliżające się wybory parlamentarne. By przy tych debatach nie zahamował się proces pojednania polsko-rosyjskiego, który zapoczątkował się od wizyty Putina na Westerplatte. Pojednanie rosyjskie to proces Polsce potrzebny.

DOSTĘP PREMIUM