"Liczne zaniedbania i naiwność polskiego rządu" - krytykuje Paweł Kowal

- Polski rząd popełnił bardzo poważne błędy, ale skłaniam się do takiej interpretacji, że intencją była naiwność polityczna - mówił w Poranku Radia TOK FM Paweł Kowal, eurodeputowany PJN. - Intencji nigdy nie znamy, powinniśmy rozważyć technikę działania rządu - dodał.
- Do wczoraj zwlekano z podaniem opinii publicznych wielu istotnych informacji. Czasem mamy kłopot z uświadomieniem sobie, że są jednak sprawy na wiele lat i w tym kontekście mało mnie obchodzi kto wygra najbliższe wybory - mówił Paweł Kowal w TOK FM. - Czy myśli pan, że mieliśmy do czynienia, w ostatnich miesiącach, ze świadomą polityką przykrywania prawdy przez polski rząd? - pytał swojego gościa Jan Wróbel. - Nie chciałbym oceniać intencji, bo to jest zawsze bardzo ryzykowne. Popełniono bardzo poważne błędy, skłaniam się do takiej interpretacji, że intencją była naiwność polityczna - odpowiadał Kowal. I wyjaśniał: - Dla mnie to wygląda jakby była jakaś obietnica ze strony rosyjskiej, później niedotrzymana. Zresztą wielokrotnie tak było w relacjach polsko-rosyjskich na przestrzeni więcej niż stu lat, że były pewne obietnice, polscy politycy nabierali się na jakieś emocje, potem się okazywało, że Rosjanie bardzo twardo bronią swoich interesów - mówił eurodeputowany PJN.

- Zanim zaczniemy się zastanawiać nad intencjami, bo ich nigdy nie znamy, to powinniśmy rozważyć samą technikę działania rządu, którą oceniam bardzo negatywnie - podkreślał gość Poranka Radia TOK FM. - Podkreślałbym sferę prawną, gdyby na samym początku przyjęto w sposób bardziej precyzyjny reguły, które będą rządziły postępowaniem wyjaśniającym po katastrofie, to bylibyśmy w dużo lepszej sytuacji - wyjaśniał Paweł Kowal. - Dowodem w tej sprawie jest fakt, że te materiały, które nam wczoraj pokazano z ogromnym opóźnieniem, to są materiały, które w większości pozyskano właśnie na fali tych pierwszych dni po katastrofie, kiedy Rosjanie jeszcze mieli skłonności do dopuszczania Polaków do informacji - przekonywał europoseł. - Druga sprawa dotyczy wymiaru propagandowo-informacyjnego - mówił Kowal. I tłumaczył: - Nie było odpowiedniej reakcji natychmiast po opublikowaniu raportu MAK. Ta nasza polityka jest coraz bardziej reaktywna, trzeba trochę więcej strategii, trzeba wyobrażać sobie kolejne kroki i reagować.

Zaprzaństwo? "Ten język sprzyja rządowi"

Paweł Kowal przekonywał w TOK FM, że opozycja powinna ostro i merytorycznie rozliczać zaniedbania rządu. - Jest raczej tak, że używa się języka "zaprzańsko-zdradzieckiego", a ja nie widzę przesłanek, że polska polityka jest prowadzona niesuwerennie, na pasku Rosji, zaprzańska - mówił Jan Wróbel. - Ja nie chcę się w to wpisywać. Dzisiaj skuteczne działanie jest poprzez poważny front zdecydowanej krytyki - odpowiadał Kowal. - Jestem przekonany, że gdyby ona była dziś prowadzona, a jeszcze gdybyśmy byli w Wielkiej Brytanii, to rząd po tak poważnych zaniedbaniach podałby się do dymisji, w skutek decyzji własnej partii - mówił eurodeputowany PJN-u.

Ale przyznał: - Faktycznie, ten ostry język sprzyja dziś rządowi, bo rząd ma się od czego odbić. Rząd ma postawę "jak my wam przyznamy rację, to od razu będzie wiadomo, że to jest polityczne i będziemy musieli odejść". Rząd bardzo łatwo rozgrywa ten zdecydowany język - mówił Paweł Kowal. I dodał: - Wyrównanie szeregów opozycji i merytoryczna polityka pomogłaby i państwu i opozycji.

"Trzeba przygotować instrukcję dla dyplomatów"

- Czy Polska może poprawić swój wizerunek na arenie międzynarodowej, czy przebijemy się przez wizerunek nadużywających alkoholu, winnych katastrofy? - pytał Jan Wróbel. - Akcja powinna iść nie tylko do środków masowego przekazu. Drugi trop to polskie środki masowego przekazu, które mają swoje kontakty, polscy dziennikarze mają swój autorytet - odpowiadał europoseł. - Trzeci trop to jest akcja dyplomatyczna, ona zawsze jest wsparciem działań państwa. Trzeba odważnie przygotować instrukcje dla dyplomatów. Myślę, że strona rosyjska to też zrobiła. I wysłać ich w odpowiednie miejsca we wszystkich stolicach, gdzie mamy swoich przedstawicieli i pokazać tę wersję wydarzeń, którą wczoraj zaprezentował minister Jerzy Miller - mówił Paweł Kowal w Poranku TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (10)
"Liczne zaniedbania i naiwność polskiego rządu" - krytykuje Paweł Kowal
Zaloguj się
  • emerytgw

    Oceniono 5 razy 5

    p.Kowal jak większość pis-hien politycznych ( do których należą również członkowie PJN) zapomina, że przy sposobie reakcji rządu obowiązuja pewne dyplomatyczne przesłanki i procedury .Atakuje przy tym rząd i premiera,za niezawinione przez niego działania. Premier Tusk to nie prezes kłamczyński, który plecie bzdety i kłamstewka, a potem usprawiedliwia się, że był na prochach. "Uważam, podobnie jak p. Sobczyński, że uchybienia ze strony kontrolerów lotu powinny znaleźć się w raporcie MAK, jednak absolutnie nie miały one wpływu na to katastrofalne wydarzenie. Bezpośrednią przyczyną była zła decyzja załogi o kontynuowaniu podejścia do lądowania. Nawet mówiąc +odejście+, gdy było mnóstwo ostrzeżeń systemowych, nie zrobili tego. Pewnie nigdy się nie wiemy, dlaczego.
    To pilot ma zbierać wszystkie wskazania, z zewnątrz czy z przyrządów, i podjąć właściwą decyzję. Po to tam siedzią by korygować błędy, również wieży. Jeśli cokolwiek budzi nasze wątpliwości i dostajemy ostrzeżenia systemowe, powinniśmy odejść na drugi krąg.
    Tych faktów nie da się ukryć i trzeba ze smutkiem przyjąć, że tutaj leży ostateczna i główna przyczyna katastrofy i nie pomoże potok chamstwa ze strony pis-g€pola Macierewicza.

  • mbppolka

    Oceniono 4 razy 4

    jedyni, którzy powinni oceniać błędy pilotów i wieży są doświadczeni piloci i fachowcy zwiazani z lotnictwem. Blekot dziennikarzy, komentatorów i politykow jest blekotem szkodzącym naszemu krajowi. Przestałam się dziwić opozycji, choc dotąd jakim takim rozumkiem kierowali sie sldowcy ale jak widać zaraza pisowka zatacza coraz większe kręgi. Dziwię się natomiast takim inteligentom jak szanowny prowadzacy ten program. To, że min. Miller ujawnił dostępne mu rozmowy miało na celu uzupełnienie dostępna mu raportu MAKu. Cel byc moze osiagnal jeżeli Rosjanie ujawnili wszystkie nagrania. Gadanie o winie Rosjan jest wg mnie głupie. Nawet jak popełnili jakieś blędy to nie zmuszali nasz samolot do ladowania. To co mowią piloci lądowanie i decyzja były w rekach Polaków i nie mam powodu im nie wierzyć. Cału bełkot o winie Rosjan, rządu, Klicha i inne duperele to wredna polityka w którą niestety wpisuja sie dziennikarze. I niestety stanowia oni obecnie najwiekszych grupe szkodnikow. Wiekszość odbiorców tej papki nie jest w stanie myślec racjonalnie i krytycznie oddbierać serwowane im pomyje medialne. Ci prości w rozumie ludzie niemal kazdą brednię przyjmują jako prawdę objawiona. Nie zdziwię się jak znowu gdzies wybuchnie jakis tragiczny akt nienawiści (patrz Łódź) i duża częśc winy przypisze nieodpowiedzialnym mediom. OPAMIETAJCIE sie wszyscy!

  • dr54

    Oceniono 3 razy 3

    Kowal pisowski propagator obwinia rzad a zapomina , kto te bizantyjska wycieczke zorganizowal . To nie Premier organizowal ten przelot ,ogromna jest rola Kancelarii Prezydenta i jej doradcow , ktorzy odpowiadaja za caly balagan . Inna jest sprawa prawa i procedur , ktore nalezy zachowac w trakcie sledztwa , ktorych sekta pisu nie rozumie . Caly czas powtarzaja , ze spoleczenstwo za pozno jest informowane a Premier klamie i oszukuje . Reakcje Premiera i rzadu uwazam za cywilizowane , wywazone i rzeczowe . Mysle, ze spoleczenstwo chce faktow i prawdy a nie demagogii Maciarewicza i jego ferajny .

  • gucio-2

    Oceniono 2 razy 2

    Kowal to ten który słuzył z tampon Fotygi jak jej łono wyschło to ociera sie o Jakubiak, ciekawe gdzie sie to scierwo zapisze jak sie skonczy kadencja, prognozuje ze jak Dorn skuli ogon, zamknie pysk i bedzie podnozkiem Błaszczaka bo na Jaro to nire ta klasa

  • k262

    Oceniono 2 razy 2

    Kowal plecie jak zawsze, dziwię się dziennikarzom że na słowa kompletnie oderwane od rzeczywistości nie reagują zdecydowanym kontr-zdaniem , przyzwolenie na promowanie bredni obciąża i stawia takie dziennikarstwo w szeregu z takimi "politykierami" jak Kowal.
    Panie Wróbel, kiedyś Pana ceniłem za warsztat, dzisiaj widzę ...... dziadostwo.

  • 22hanna

    Oceniono 2 razy 2

    Na dodatek ten facet pracował w Ministerstwie spraw zagranicznych! To źle świadczy nim ale daje obraz braku profesjonalizmu urzędników Ministerstwa w czasie rządów PiS.

  • 22hanna

    Oceniono 2 razy 2

    Histeria z Pana strony i kolegów z PiS przemawia przez Pana. Wszystko jest jak trzeba. A ja wolę żeby było powoli a dokładnie drogi panie.

  • melanie51

    0

    PiS i PJN to jedno

  • oghana7

    0

    jeszcze jeden zarazony jadem jara ! pytam kolejny raz -dlaczego w tok fm jest jan wrobel -powinien byc w telewizji trwam -to goracy wielbiciel SZALONEGO JARA!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX